Zimowe jazzowanie z Karen Edwards

W niedzielny wieczór w Bielsku-Białej w miejscu, gdzie słucha się jazzu z prawdziwego zdarzenia, klasycznego i współczesnego, sięgającego do korzeni i wyznaczającego nowe kierunki; gdzie buduje się mosty między tradycją i awangardą; gdzie przez cały rok dostarcza się miłośnikom jazzowej wibracji muzycznych rarytasów – Metrum Jazz Club – odbył się koncert jednej z najciekawszych amerykańskich, swingujących, jazz-soulowych pianistek i wokalistek – Karen Edwards.

Urodzona w Greenville, w Południowej Karolinie – swoją edukację muzyczną rozpoczęła dzięki swojemu ojcu, który był dyrektorem muzycznym lokalnego kościoła baptystów. Od dzieciństwa zatem towarzyszyły jej muzyka soul i gospel. Studia ukończyła na uniwersytecie North Texas w klasie fortepianu.

Występowała w teatrach muzycznych, klubach Nowego Jorku i Los Angeles. Jako główna gwiazda przez kilka lat prowadziła w Atlancie cotygodniowy show. Zagrała także w kilku amerykańskich filmach muzycznych. Swą sztukę prezentowała widowni na całym świecie. Po udanych koncertach w Niemczech otrzymała propozycję nauczania jazzowego śpiewu i improwizacji w Monachijskim Konserwatorium Muzycznym im. Richarda Straussa.

Była wielokrotnie nominowana do Nagrody Grammy. Uhonorowana Grammy Award for Jazz Performance. Współpracowała z wieloma artystami światowej sławy, m.in. Prince’em, Stevie Wonder’em i Tony Bennett’em. Nie można nie wspomnieć o polskim gitarzyście Jarosławie Śmietanie, z którym Edwards nagrała dwie płyty, a gdy prochy Śmietany składane były do grobu głos Karen Edwards towarzyszył tej podniosłej chwili.

Niedzielny koncert Karen Edwards był wspaniałym przeżyciem muzycznym. Występ rozpoczęła minuta ciszy ku pamięci zmarłego tragicznie prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Następnie artystka z wyjątkowym dla siebie wdziękiem zabrała publiczność w podróż do świata jazzu, soul i pop. Utwory poprzedzane były opowieściami z życia pianistki. Edwards zaskoczyła też bielską widownię znajomością polskich utworów miłosnych, m.in. … „Deszcze niespokojne”. Podczas koncertu nie mogło zabraknąć utworu, który wykonywał Prince „Purple rain”. Gdy zabrzmiały pierwsze słowa refrenu – publiczność oszalała. Artystka bisowała dwukrotnie. Na koniec podpisywała płyty i oddawała się rozmowom z zachwyconą publicznością. Niewątpliwie był to wyjątkowy wieczór i koncert muzyki około jazzowej w najlepszym możliwym wydaniu.

U boku Karen Edwards w Metrum Jazz Club w Bielsku-Białej wystąpili: Andrzej Gondek – na gitarze, Adam Kowalewski – na gitarze basowej i Krzysztof Dziedzic – na perkusji.

This slideshow requires JavaScript.

 

  • Inne tego autora
  • Polecane
Aneta Czarnocka-Kanik Contributor
Redaktor Działu Sztuka/Wydarzenia w: Magazyn Kulturalny Horyzont
Aneta Czarnocka-Kanik – urodziła się, mieszka i pracuje w Jastrzębiu-Zdroju. Absolwentka Górnośląskiej Wyższej Szkoły Handlowej i Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach. Zawodowo związana z turystyką, PR, a obecnie marketingiem terytorialnym. Prywatnie żona i matka dwóch dorastających chłopców. Uwielbia spać i nade wszystko czytać do poduszki. Prócz męża i synów ma jeszcze dwie miłości: kota Hultaja i fotografię. Od kilku lat wraz z życiowym towarzyszem Maciejem realizuje pasję związaną z fotografią koncertową. Prócz tego dokumentuje lokalne wydarzenia, uwiecznia portrety i próbuje sił w reportażu. Jako członek Stowarzyszenia Jastrzębski Klub Fotograficzny „Niezależni” ciągle rozwija swoją pasję nie tylko poprzez warsztaty, szkolenia czy spotkania z autorytetami tej dziedziny sztuki, ale przede wszystkim realizując różnorodne projekty czy wymieniając myśli z innymi osobami „chorymi na fotografię”.
follow me

Dodaj komentarz

Przeczytaj również:

Share via