Zadymkowy rollercoaster dojechał do mety

Publiczność, która po brzegi wypełniła jedną z najpiękniejszych sal koncertowych Europy – katowickiej siedziby Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia w Katowicach niedzielny wieczór zapamięta na bardzo długo. Finałowy koncert LOTOS Jazz Festival XXI Bielskiej Zadymki Jazzowej – światowa premiera projektu “Beyond The Missouri Sky And More” Pata Methenyego była niewątpliwie jednym z najważniejszych wydarzeń muzycznych roku.

Mistrz Metheny i towarzyszący mu na scenie: Dariusz Oleszkiewicz (kontrabas) i Jonathan Barber (perkusja) oraz muzycy NOSPR stworzyli niebywałej urody muzyczny spektakl. Muzyka wręcz płynęła, a doskonała akustyka sali pozwalała na doświadczanie nawet najmniejeszego szmeru instrumentów. Zachwycająca atmosfera wydarzenia, niesamowity kunszt fenomenalnego gitarzysty, cała paleta barw i poetyka gry rozpoznawalna na całym świecie sprawiły, iż ten koncert był “kropką nad i” tegorocznej Zadymki.

Wszystko wystartowało 2 marca, by przez dziewięć kolejnych marcowych dni zafundowć bielsko-zabrzańsko-katowickiej publiczności jazzową jazdę bez trzymanki. Zaczęło się od fantastycznego koncertu Branford Marsalis Quartet z niespodziewanym udziałem polskiej wokalistki jazzowej Anny Marii Jopek. Marsalis otrzymał Anioła Jazzowego – nagrodę artystyczną Stowarzyszenia Sztuka Teatr fundowaną przez Prezydenta Miasta Bielska-Białej. Tego samego wieczora na scenie zaprezentował się Three Fall & Melane. Czołowi reprezentanci młodej generacji niemieckiego jazzu oczarowali niezwykłymi dźwiękami zgromadzoną w Klubie Klimat publiczność.

W niedzielne popołudnie w Sali Koncertowej Zespołu Szkół Muzycznych odbył się finał konkursu skierowany do młodych muzyków jazzowych, którego główną nagrodą jest nagranie, wydanie (1500 egz.) i promocja płyty debiutanckiej. Wieczorem w Klubie Klimat bielskiej Galerii Sfera odbył się niezwykłej urody koncert jednego z najbardziej utalentowanych trębaczy jazzowych młodego pokolenia – Piotra Schmidta. Wraz z Wojciechem Niedzielą (fortepian), Maciejem Grabowskim (kontrabas) i Krzysztofem Gradziukiem (perkusja) przedstawił on najnowszy projekt poświęcony muzyce Tomasza Stańki.

Kolejnego dnia w Teatrze Polskim Dorota i Henryk Miśkiewiczowie zaprezentowali projekt specjalny. Henryk Miśkiewicz za “anielskie frazy unoszące do nieba i ogniste rytmy wiedzące do piekła na pokuszenie i pełny gaz” otrzymał Anoiła Jazzowego – nagrodę artystyczną Stowarzyszenia Sztuka Teatr fundowaną przez Prezydenta Miasta Bielska-Białej. Na scenie pojawili się także Marcin Wasilewski (fortepian), Max Mucha (kontrabas), Michał Miśkiewicz (perkusja) oraz gościnnie Jan Ptaszyn Wróblewski (saksofon) i Marek Napiórkowski (gitara).

We wtorkowy wieczór Zadymka zawitała do nowej lokalizacji 320 m pod ziemią. W wyjątkowych przestrzeniach Kopalni Guido w Zabrzu odbył się fascynujący koncert “Urbanator Śląski” Michała Urbaniaka. Bohater wydarzenia otrzymał również Anioła Jazzowego – nagrodę artystyczną Stowarzyszenia Sztuka Teatr fundowaną przez Prezydenta Miasta Bielska-Białej. Wydarzenie to było doskonałym przykładem na to, jak odległe od siebie gatunki muzyczne mogą doskonale współbrzmieć na jedej scenie.

Na półmetku festiwalu publicznośc mogła wysłuchać “Tatry” – projektu znakomitego pianisty, kompozytora i aranżera Pawła Kaczmarczyka, który wraz z Wojciechem Długoszem (syntezatory), Michałem Barańskim (kontrabas) i Tomkiem Torresem (perkusja) dokonał błyskotliwej aranżacji cyklu utworów legendarnego wirtuoza – Paderewskiego. W środowy wieczór przed bielską publicznością zaprezentowała się także Regina Carter & AMC Trio Unit. Najwybitniejsza skrzypaczka w historii jazzu bezkolizyjnie połączyła klasyczny jazz, swing, blues, pop i fusion.

Czwartek należał niewątpliwie do jednego z najlepszych wieczorów festiwalu. Tego dnia na scenie najpierw zapanowało istne szaleństwo, by następnie publiczność opanował kompletny spokój. Pierwszym, który porwał bielską publiczność był artysta niepokorny, przewrotny, idący pod prąd i nie dający się przyporządkować do żadnego z oficjalnych nurtów – Wojciech Mazolewski. Wraz ze swoim zespołem w składzie: Marek Pospieszalski (saksofon), Oskar Torok (trąbka), Joanna Duda (piano), Qba Janicki (perkusja) przedstawił materiał albumu “Polka”.

Po ogromnej dawce fantastycznej energii na scenę wkroczyła magia… Mistycyzm postaci Tomma Harrela – jednego z najbardziej kreatywnych i innowacyjnych artystów współczenego jazzu oczarowała zgromadzonych. Cisza, jaka panowała podczas koncertu pozwalała słyszeć najcichsze nawet dźwięki trąbki i flugelhornu zadziwiając tym samym niejednego uczestnika.

W piątkowy wieczór Zadymka po raz pierwszy w historii gościła w progach Bielskiego Centrum Kultury. Tam odbył się konkurs na interpretację utworów Pata Methenyego, a następnie koncert Pat Metheny Trio with Darek Oleszkiewicz & Jonathan Barber. Podczas występu prekursor elektroniki w jazzie zaprezentował m.in. utwór granyna specjalnej 42-strunowej gitarze Pikasso.

Tego samego wieczora w Klubie Klimat nieco młodszych fanów jazzu do wspólnej zabawy porwał jeden z najpopularniejszych muzyków szwedzkiej sceny popjazzowej Jonah Nilsson.

Sobotni wieczór znów należał do Wojciecha Mazolewskiego i jego kompanów. Tym razem w wyjątkowych wnętrzach Schroniska na Szyndzielni dał porywający z krzeseł występ w ramach projektu “Muzyczny Trójstyk”. Publiczność zgromadzona ponad 1000m n.p.m. gorąco oklaskiwała muzyków, którzy bisowali dwukrotnie.

Ostatniego, dziewiątego dnia maratonu muzycznego Zadymka zwitała w przepiękne progi katowickiej NOSPR, by tam oddać się mistrzowskim dźwiękom Pata Methenyego, który w tym roku stał się także laureatem Aniła Jazzowego – nagrodę artystyczną Stowarzyszenia Sztuka Teatr fundowaną przez Prezydenta Miasta Bielska-Białej, Prezydenta Zabrza i sponsora głównego Grupę Lotos.

Bielskiej Zadymce Jazzowej jak co roku towarzyszyło mnóstwo wydarzeń towarzyszących: w Metrum Jazz Club każdego wieczora odbywały się jam session z udziałem m.in.Kasi Pietrzko, Marty Wajdzik, Post scriptum czy O.N.E. Quintet. Podczas trwania festiwalu licytowano Fotel Mistrzów. Odbyły się warszaty gitarowe z Patem Methenym. W wyznaczonych miejscach Galerii Sfera miał miejsce Muzyczny Hydepark. Odwiedzający mogli także obiejżeć dwie wystawy fotograficzne: “60 lat minęło – ledendarny Jazz Camping Kalatówki ’59” Wojciecha Plewińskiego oraz “Amerykanie na Zadymce” autorstwa współpracujących z festiwalem fotografów.

LOTOS Jazz Festival XXI Bielska Zadymka Jazzowa przeszła do historii. Niewątpliwie na trzecie dziesięciolecie organizatorzy postawili sobie poprzeczkę bardzo wysoko. Róznorodność muzyczna, stylistyczna, miejscowa i programowa sprawia, że Bielska Zadymka jest bardzo wyjątkowym festiwalem na jazzowej mapie Polski (i nie tylko). Życzmy sobie, aby kolejna edycja przyniosła jeszcze więcej wzruszeń, radości, wyjątkowości i fascynacji jazzem. Bo jazz fajny jest!

 

This slideshow requires JavaScript.

  • Inne tego autora
  • Polecane
Aneta Czarnocka-Kanik Contributor
Redaktor Działu Sztuka/Wydarzenia w: Magazyn Kulturalny Horyzont
Aneta Czarnocka-Kanik – urodziła się, mieszka i pracuje w Jastrzębiu-Zdroju. Absolwentka Górnośląskiej Wyższej Szkoły Handlowej i Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach. Zawodowo związana z turystyką, PR, a obecnie marketingiem terytorialnym. Prywatnie żona i matka dwóch dorastających chłopców. Uwielbia spać i nade wszystko czytać do poduszki. Prócz męża i synów ma jeszcze dwie miłości: kota Hultaja i fotografię. Od kilku lat wraz z życiowym towarzyszem Maciejem realizuje pasję związaną z fotografią koncertową. Prócz tego dokumentuje lokalne wydarzenia, uwiecznia portrety i próbuje sił w reportażu. Jako członek Stowarzyszenia Jastrzębski Klub Fotograficzny „Niezależni” ciągle rozwija swoją pasję nie tylko poprzez warsztaty, szkolenia czy spotkania z autorytetami tej dziedziny sztuki, ale przede wszystkim realizując różnorodne projekty czy wymieniając myśli z innymi osobami „chorymi na fotografię”.
follow me

Dodaj komentarz

Przeczytaj również:

Share via