Watykańskie Tajemnice

We współczesnym kinie grozy coraz częściej przewagę mają filmy o opętaniach, duchach lub dziełach z gatunku Found Footage. Rytuał nie jest czymś oryginalnym, jednakże na tle innych produkcji z tych samych podgatunków nieco się wyróżnia. Postaram się wyjaśnić, co konkretnie mam na myśli.

Rytuał to kolejny film Mikaela Haftstrom-a, który tym razem postanowił nakręcić horror o dobrze wszystkim znanej konwencji: opętania i egzorcyzmu. Należy pamiętać, że ta tematyka była i w dalszym ciągu jest powielana. Wiele filmów poruszających to zagadnienie, mają charakter bardziej zbliżony do fantazji niż realizmu. Jednak Rytuał to jeden z nielicznych filmów, które utrzymują grozę, nie zahaczając, aż tak bardzo o fantastykę.

Ludzie często nie zdają sobie sprawy z tego, że zdarzenia opisywane w filmie nie zawsze są zmyślone. Niektórzy w to wierzą, w innych wzbudza to śmiech. To, już kwestia samej wiary. Rzecz jednak w tym, że filmy podobne do wspomnianego Rytuału są przedstawione w taki sposób, że ludzie, którzy otwarcie wierzą w opętania i egzorcyzmy mogą doświadczyć wielu silnych emocji i poczuć przeszywający klimat filmu, a to już z pewnością można uznać za walor.

Młody diakon nie jest przekonany, egzorcyzmy i temu podobne – to wszystko już było. Ale warto zwrócić uwagę na wątek ostatniego z opętań, gdyż stanowi ono bardzo dobrą ucztę dla widza, która z pewnością ucieszy wielu miłośników tej tematyki.

W tej dekadzie twórcom przeważnie brakuje pomysłów na stworzenie nowych, oryginalnych filmów. Zwłaszcza, jeżeli mają to być horrory. Dzieje się tak, ponieważ już kilka lat wcześniej powstało mnóstwo dzieł, które ukazują bardzo podobne, a czasami wręcz identyczne historie. Dlatego też poszukując czegoś oryginalnego, czegoś co daje jakiś powiew świeżości, trzeba się niestety troszeczkę naszukać.

Jak zapewne wszyscy fani kina grozy wiedzą, to horror dzieli się na kilka podgatunków, m in: Slasher, Gore, Ghost Story, Found Footage i kilka innych. Nie da się ukryć, że Rytuał coś „zapożyczył” od filmów z tych gatunków, ale zapewniam, że pomimo tego niewielkiego zapożyczenia, sam film wypada bardzo dobrze.

Dużo osób zapewne podejdzie do filmu z bardzo pozytywnym nastawieniem, gdyż reżyser udowodnił co potrafi w filmie1408, który był nakręcony w 2007 roku. Należy jednak pamiętać, że oba filmy opowiadają dwie, kompletnie odrębne historie.

Miejmy nadzieję, że Michael Haftstrom jeszcze powróci do tematu opętań i egzorcyzmów, serwując nam kolejne dzieło, które choć w niewielkim stopniu dorówna przytaczanemu już Rytuałowi. Współczesne filmy o historii podobnej niż opisana w filmie zwykle są podrzędnymi filmami, które zawierają masę błędów. Nie mówię że „Rytuał” to dzieło perfekcyjne, jednakże wśród masy reżyserów myślących niemalże wyłącznie o korzyściach majątkowych z wykonywanej pracy – Haftstrom zdaje się być jakimś „ratunkiem”. Daleko mu do reżyserów typu: James Wan, lecz jest to z pewnością pełen perspektyw człowiek, który powinien realizować swoje pasje.

Podsumowując, jak wspomniałem, egzorcyzmy to tematyka, która była, jest i będzie jeszcze długo na topie. Z pewnością w najbliższych latach doczekamy się wielu ekranizacji opowiadających podobne historie, będąc tym samym swoimi kopiami. Jednak uważam, że Rytuał może być dobrą inspiracją dla reżyserów do pójścia zupełnie inną drogą.

 

  • Inne tego autora
  • Polecane
Patryk Poroszewski Contributor
Redaktor Działu Grozy w: Magazyn Kulturalny Horyzont
Patryk Poroszewski – mam 19 lat. Mieszkam w Bełchatowie i uczęszczam do ostatniej klasy technikum gastronomicznego. Interesuję się przede wszystkim kinematografią oraz literaturą grozy. Poza tym lubię chodzić po górach i gotować. Piszę recenzje filmów oraz książek, a także opowiadania. W przyszłości chciałbym zostać tłumaczem.
follow me

Dodaj komentarz