W Horyzoncie nie gryziemy, no może ja czasem na zebraniach… – rozmowa z Anną Jakubczak

Szczecinianka z urodzenia, z sercem pozostawionym w Krakowie. Poetka, dziennikarka, szaleńczy duch, który zawsze jest rozdarty między podróżami a pracą. W krótkiej rozmowie z Anną Jakubczak Redaktor Naczelną Horyzontu. 

Michał Krzywak – Pierwsze, najważniejsze pytanie – jakie wrażenie po wizycie u nas w Krakowie?

Anna Jakubczak – Przede wszystkim trzeba powiedzieć, że Kraków to piękne miasto z niesamowitą architekturą, co przyzna każdy patrząc choćby na Sukiennice, uliczki przy wspaniałym Rynku, który tętni życiem nie tylko wieczorami, Kościół Mariacki, Kazimierz i przede wszystkim na urokliwy Wawel. Ale im już reklamy robić nie trzeba (śmiech).

Zawsze, kiedy tylko przyjeżdżam do Krakowa nie żałuję sobie wieczornych spacerów przy Wiśle, to właśnie inspiruje mnie najbardziej. Sama atmosfera miasta potrafi inspirować, gdzie na każdym kroku mamy do czynienia mniej lub bardziej z kulturą. Polecam przejść się ulicą niedaleko Krakowskiego PWST i przeczytać namalowany na jednej z kamienic wiersz autorstwa Adama Ziemianina. Fajne uczucie, chodzić po mieście i móc czytać wiersze. Do tego, u Was ciągle coś się dzieje, a artystyczny klimat wyczuwa się w powietrzu, nawet bardziej niż smog. (śmiech).

I Śmiało można powiedzieć, że artyści są cechą charakterystyczną Krakowa i założę się, że w tej kwestii zgodzi się ze mną każdy, kto chociaż raz był w tym pięknym mieście. Przyznam, że chociaż urodziłam się w portowym Szczecinie i kocham wszystko to, co związane z morzem i marynistyką, to Kraków jest moim drugim domem, gdzie za każdym razem wracam jak do siebie. I co najważniejsze – chcę wracać.

 

M.K. – A może teraz coś o samym Szczecinie? Jak wygląda sytuacja poetycka w Twoim mieście?

A.J. – Muszę przyznać, że radzimy sobie całkiem dobrze. W zeszłym roku zasłynęliśmy jako regionalne środowiska literackie I Zachodniopomorską Wiosną Poezji, której pomysłodawcą był Związek Literatów Polskich Oddział Szczecin. To była ogromna regionalna impreza literacka. Podczas trzech miesięcy w całym Zachodniopomorskim odbyło się wiele wystaw malarskich i fotograficznych, spotkań poetyckich, nie zabrakło również pierwszego poetyckiego slamu Poezja na Rockowo i Metalowo, którego Horyzont był organizatorem, czy chociażby koncertu  Słowa wiosną dźwięczą głośno …w Szczecinie”, odbył się on w szczecińskim Parku Miejskim Różanka. Podczas koncertu mieszkańcy mogli zobaczyć wystawę wierszy Namaluj mnie… (Życie), w której udział wzięło czterdziestu dziewięciu autorów z ośmiu środowisk literackich z Pomorza Zachodniego. Ciekawostką może być to, że wiersze były tłumaczone również na język brailla. A już 5 kwietnia rusza druga edycja tej pięknej inicjatywy, na którą serdecznie zapraszam nie tylko mieszkańców Szczecina.

 

M.K. – Przejdźmy do Horyzontu, w końcu od nitki do kłębka i sam się w nim znalazłem. Jak oceniasz tą inicjatywę jako założyciel pisma? Czym i dla kogo on jest stworzony?

A.J. – Jako założyciel i redaktor naczelna oceniać nie będę, ponieważ nie byłabym obiektywna. Ocenę pozostawiam czytelnikom, bo to ich głos jest dla nas ważny. Subiektywnie powiem, że współpracuje nam się dobrze, wciąż się rozwijamy i nabieramy doświadczenia. Ostatnio dzieje się u nas coraz więcej i to mnie osobiście cieszy. Stawiamy sobie kolejne cele i staramy się małymi krokami je realizować. Cieszę się również, że udało nam się poszerzyć nasze kręgi o oddział wrocławski i krakowski, bo jak wspomniałam wcześniej, Wasze środowisko i miasto jest bliskie memu sercu.

A, dla kogo kierowany jest Horyzont? Na pewno do osób, które niezależnie od wieku chcą się rozwijać. Dla ludzi ogarniętych pasją odkrywania świata i lubiących, kiedy coś się dzieje. Tematyka naszego magazynu jest szeroka, pomimo, iż zamknęliśmy kilka działów, by bardziej skupiać się na ważniejszych tematach niż niepotrzebnie się rozdrabniać. Staramy się, aby czytelnicy znaleźli na łamach naszego pisma coś dla siebie i chętnie zaglądali w nasze redakcyjne progi. A odpowiadając jeszcze w skrócie na pytani czym jest Horyzont? – grupą pozytywnych i zakręconych ludzi, prowadzonych przez jeszcze bardziej zakręconą osobę.

 

M.K. – Jak wygląda współpraca z poetami? Podobno to „specyficzni” ludzie. Jakie z nim wiążesz plany, jak też można coś zamieścić w Horyzoncie?

A.J. – Fakt w środowisku poetyckim zdarzają się specyficzne perełki. Bywają i tacy, którzy przecierają w tym wszystkie możliwe granice. Taki urok. Chociaż z większością współpracuje się dobrze, to artyści mają swoje nawyki i bywają trudni, a wręcz powiem humorzaści. Trzeba przyznać, że mają też mniej lub bardziej wybujałe ego. A ten kto mówi, że go nie ma, kłamie. Dowodem tego są wszystkie spotkania literackie. To nie tylko dzielenie się poezją, ale chęć pokazania się ze swoimi wierszami, przedstawienia swojej osoby, a przede wszystkim przynależność. Nic tak nie buduje ego jak należenie do liczącej się w kręgach grupy. Już samo to, że nazywamy się artystami, poetami, malarzami, tego dowodzi. Określniki budujące tożsamość. Ale jak mówiłam taki nasz urok, i nie wyobrażam sobie, aby było inaczej, bo wtedy nie bylibyśmy artystami. Nie byłoby tego smaku. Nie ma też co ukrywać, że sama bywam niekiedy charakterna, wymagająca, czy wybredna, jeśli chodzi np. o detale na plakatach, grafikach robionych dla naszych wydarzeń, które organizujemy, czy dla samej strony magazynu albo projektu mojego drugiego tomu, który właśnie „buduje” cegiełka po cegiełce, a raczej wers po wersie. Jestem też perfekcjonistą i lubię mieć wszystko dopięte na ostatni guzik, nie znoszę fuszerki. Ale przede wszystkim w Horyzoncie stawiam na komunikację i dobrą atmosferę. 

Na łamach pisma nie chcę skupiać się jedynie na poezji i literaturze ogólnie. Chociaż niechcący tak było do tej pory, z racji tego, że „siedzę” w tym najgłębiej. Na współpracę jestem otwarta z każdej strony. Miło, że środowiska literackie wspierają naszą inicjatywę. To również pozwala nam przecierać szlaki, jak mówi nasze hasło – poszerzać horyzonty. Ale stawiam przede wszystkim, tak jak wspomniałam, aby każdy znalazł w nim coś dla siebie. Stąd mamy dział psychologii, muzyki, podróże, znajdzie się też coś dla mam. Jak to się śmieję, dla każdego coś dobrego. 

A co do publikacji w naszym magazynie. Wystarczy napisać do działu PR lub kogoś z zarządu, wysłać teksty + swoje zdjęcie i biografie i po naradzie podejmujemy decyzję, czy ktoś jest przyjęty do redakcji lub czy tekst danej osoby jest gościnnie publikowany. W Horyzoncie nie gryziemy, no może ja czasem na zebraniach… (śmiech)

 

M.K. – Jesteś też Poetką, prosiłbym kilka zdań na swój temat?

A.J. – O sobie kilka słów wspomniałam wcześniej. Może wspomnę bardziej o tym czym się zajmuję. Obecnie prócz studiowania dziennikarstwa na Uniwersytecie Szczecińskim, aktywnie działam współpracując ze Związkiem Literatów Polskich Oddział Szczecin, Regionalnym Stowarzyszeniem Literacko-Artystycznym w Policach, Książnicą Pomorską, Inkubatorem Kultury, czy literackim środowiskiem krakowskim.  Prowadzę od marca również audycję „Let’s Rock!” w Akademickim Radiu Pomorze, podczas której przy rockowej muzyce rozmawiam z moimi gośćmi na przeróżne tematy.  Wcześniej byłam freelancerem na różnych portalach. Na jednym byłam nawet opiekunem działu poezji. Recenzowałam książki, pisałam artykuły, ale w końcu przyszedł czas na założenie czegoś swojego i tak 5 września 2015r. powstał Horyzont. Prowadzę też swoją stronę autorską pod adresem www.annajakubczak.wordpress.com, którą po długiej przerwie przywracam do życia, głównie dzięki przeprowadzanym wywiadom. Taki to mój mały feniks. (śmiech)

 

M.K. – Ulubieni poeci to…

A.J. – Z poezji kobiecej to na pewno Halina Poświatowska, Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, Agnieszka Osiecka, dla której przyznam się bez bicia w pierwszej licealnej zdarzało mi się wraz z koleżanką chodzić na wagary do jednej z bibliotek w centrum Szczecina – ale to się wytnie, prawda? (śmiech).

Lubię wracać do tekstów Jeremiego Przybory, Stanisława Barańczaka, Tadeusza Różewicza, Tomasa Tranströmera, czy chociażby Charlesa Baudelaire’a, Walta Whitmana i Williama Blake’a. Miałam też w liceum krótką słabość do Brodskiego i Emily Dickinson. Moją mentorką, którą miałam okazję poznać podczas Festiwalu Czytania w 2015r.  jest Ewa Lipska, z którą podczas wywiadu wymieniłyśmy się tomikami. To spotkanie było dla mnie jak spełnienie jednego z największych marzeń i miło wspominam je do dziś

 

M.K. – Mówiliśmy też o wspólnym występowaniu na żywo. Czy taka sytuacja międzymiastowa może mieć miejsce?

A.J. – A czemu by nie? Jak mawia prezes ZLP Szczecin Leszek Dembek – ważne są wzajemne interakcje i uważam, że z łączenia różnych środowisk literackich może wyjść coś całkiem interesującego. Nie ma co stawiać sobie granic, czy ograniczeń. Szczecin jest otwarty i z tego co wiem, trwają już rozmowy między naszymi środowiskami, by na wiosnę stworzyć coś razem. Więc powiem króko – łączmy się!

 

M.K. – Kiedy spotkamy się w Krakowie na wieczorku poetyckim?

A.J. – Mam nadzieję, że już niedługo. Czas pokaże.

 

Dziękuję za rozmowę

Michał Krzywak


Anna Jakubczak vel RattyAdalan – urodziła się 18 kwietnia 1994 roku w Szczecinie. Redaktor Akademickiego Radia Pomorze, Redaktor Naczelna Magazynu Kulturalnego Horyzont. Od 2014 roku studentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej na Uniwersytecie Szczecińskim. Współpracuje ze szczecińskim oddziałem Związku Literatów Polskich, Regionalnym Stowarzyszeniem Literacko-Artystycznym w Policach oraz kilkoma polskimi i zagranicznymi magazynami.  

W 2013 roku został wydany debiutancki tom wierszy „Ars Poetica”.  Obecnie w toku przygotowań są: drugi tom „Rozmowy nocą”, powieści „Wiatr nadziei” i „White Wolf” oraz zbiór bajek dla dzieci „Wiewiórze historie ze starego modrzewia”.

Redakcja Administrator
Magazyn Kulturalny Horyzont – nieformalne pismo internetowe założone 5 września 2015 r. przez dziennikarkę, poetkę i kandydatkę do ZLP Oddział Szczecin Annę Jakubczak. Horyzont ma na celu przekazywanie rzetelnych informacji, zachęcać do rozwoju osobistego i poznawania świata oraz dawać możliwość pokazania się szerszemu gronu poprzez organizowanie spotkań autorskich, wernisaży, slamów poetyckich i innych imprez kulturalnych we współpracy ze Związkiem Literatów Polskich oddział w Szczecinie, Książnicą Pomorską, Starą Rzeźnią oraz Regionalnym Stowarzyszeniem Literacko-Artystycznym w Policach.
follow me

Dodaj komentarz