UCZTA NA MORZU

Rozsiądźmy się. Powspominajmy. Wydaje Wam się, że śledzicie wydarzenia kojarzone ze Szczecinem? Dziś, trochę przewrotnie, pokażemy Wam, że życie kulturalne miasta cieszy się wciąż zbyt małą uwagą, a szkoda. 

Na początek krótkie pytanie: Czy wiedzieliście, że 26 kwietnia 2017 r. w Starej Rzeźni odbył się, organizowany przez nasz Magazyn, Slam  Poetycki  Szczecińska Keja?  Pisaliśmy o tym szeroko na  naszym Profilu na Facebook’u, relacja pojawiła się w TVP Szczecin i lokalnych pismach. Dlaczego dopiero teraz szersza relacja? Wydawać by się mogło, że straciliśmy okazję do wypromowania naszej działalności, ale to tylko pozór. Być może ryzykujemy, ale wpadliśmy na pewien pomysł.  Wspominając kwietniowy Slam na początku wakacji, chcemy zainspirować naszych Czytelników do ponownego rozsmakowania się w mieście, w którym żyją, uczą się i pracują. To dopiero byłoby osiągnięcie.

Całe wydarzenie spinał jeden motyw: marynistyka. Opowieści morskie kojarzą się ze Szczecinem szczególnie, jeśli wziąć pod uwagę historię miasta i jego funkcjonowanie w świadomości Polaków z miastem niezwiązanych. Zależało nam na odświeżeniu tej perspektywy i spojrzeniu na te historie z innej strony.  Entuzjastyczne reakcje widowni i  już wiemy: udało się to zrobić.

Wszelkie obawy, że mieszkańcy są  uczuleni na wspomniany motyw  minęły na 15 minut przed rozpoczęciem imprezy, kiedy okazało się, że sala się zapełniła.  Warto pokreślić, że oprócz przyjaciół, Członków Szczecińskiego Oddziału ZLP, którzy wsparli naszą inicjatywę i jak zwykle okazali się niezawodni, pojawiło się wielu Szczecinian, w tym młodzież, przyciągnięta, jak wynikało z późniejszych rozmów, przez niecodzienny charakter wieczoru.

Już z początku prowadzące Anna Jakubczak i Małgorzata Hrycaj (nasze redakcyjne koleżanki od zadań specjalnych) złapały z widownią dobry kontakt, zaciekawiając  ją i intrygując złożonością przygotowanych atrakcji. Następnie na scenie pojawił się pan Leszek Dembek, który wspomniał zeszłoroczny Slam, a także przybliżył ideę II Szczecińskiej Wiosny Poezji(niedawno uroczyście podsumowanej na Różance), a także zaprosił widownię do śledzenia oferty kulturalnej miasta.

Pierwszym dużym wydarzeniem wieczoru było pojawienie się na scenie Małgorzaty Goludy, której prace rozstawione w całym holu Starej Rzeźni , cieszyły się dużym zainteresowaniem odbiorców. W wywiadzie z autorką poruszono także jej wszechstronne  zainteresowania.  Jako najmłodsza członkini Szczecińskiego Oddziału ZLP, rysowanie łączy z pisaniem oraz tańcem z  gatunku Tribal Fusion, który jak sama powiedziała, jest pomyślany, jako służący wyrażaniu siebie. Nie robi ona tego jednak po to by pokazać siebie widowni, ale raczej tańczy dla siebie i pozwala  patrzeć.  Mowa więc bardzie o przywileju patrzenia, a nie szykowaniu się „dla kogoś”. Następnie artystka wykonała autorski układ, który sprawił że widownia była zachwycona.

Po tym przyszła pora na właściwy pojedynek recytujących, czyli właśnie slam. Uczestnicy przedstawiali wiersze z  antologii marynistycznej ….z Ziemi i z Morza. Wszyscy uczestnicy przygotowali się do zadania  bardzo sumiennie, co zaowocowało istną ucztą na morzu i skończyło się w przerwie kolejką do oddania głosów na faworytów. Widownia zresztą bardzo pochlebnie wypowiadała się o poziomie rywalizacji i wdawała w ożywioną dyskusję z  członkami Horyzontu, którzy czuwali nad logistycznym przeprowadzeniem wieczoru.

Przerwę zakończyło pojawianie się na scenie  kpt.  Żeglugi Wielkiej Pana Włodzimierza Grycnera, który przeniósł obecnych w wir wspomnień o swoich przygodach , przykuwając uwagę widowni,  angażując ją w nucenie, ale także momentami rozbawiając do łez. Widać było, że ani Kapitan nie chce kończyć opowieści, ani widownia nie wykazuje znudzenia, co jest dla gawędy najlepszą recenzją.

Kolejnym punktem wieczoru  był wywiad z grupą Na Bok Off i ich późniejszy występ, który idealnie dopełnił wcześniejsze opowieści, a także wyraźnie zaktywizował publiczność, wskazującą chęć, jak to powiedział J. Poniedzielski – lekkiego buju.

Zaskoczeniem dla widowni było niewątpliwie także poproszenie jej o przejście do zaciemnionej w tym czasie Sali znajdującej się obok, czekał tam na nią występ Grupy Tanecznej pod kierownictwem Justyny Kozłowskiej, która przygotowała egzotyczny i pełen energii taniec hula, nagrodzony przez zebranych gromkimi brawami. To właśnie w tej Sali nastąpiło ogłoszenie wyników. Komisyjnie liczone głosy wykazały  niekwestionowane zwycięstwo pana Stanisława Rapiora, który wykonał dwa wiersze szczecińskiej poetki Róży Czerniawskiej- Karcz tj. Żeglarz i Żeglowanie. Nagrody wręczał zarząd Horyzontu.

Po pamiątkowym zdjęciu i zarazem na zwieńczenie wydarzenia na scenę weszła Grupa Dair, która dała energetyczny koncert, próbując zachęcić słuchaczy do muzyki inspirowanej  kulturą celtycką, co weszło w ciekawy dialog z motywem marynistycznym i idealnie wręcz dopełniło wieczoru.  Dość powiedzieć,  że widownia niechętnie opuszczała salę.

Jako, że wieczór okazał się sukcesem nietrudno się domyślić, że w głowach organizatorów już rodzą się pomysły na następne tego typu akcje. Nim jednak zaczniemy mówić o jakichkolwiek szczegółach na przyszłość zapewniamy o wielkiej wdzięczności jaką odczuwamy względem wszystkich, których praca, trud, cierpliwość, a nade wszystko otwarte serce pozwoliło doprowadzić do  portu Szczecińską keję.

Ponownie także zapraszamy czytelników do  interesowania się wydarzeniami ze Szczecina i okolic, aby takie  pełne wrażeń (darmowe) i niezapomniane wydarzenia już nigdy Was nie ominęły.

 

Redakcja Administrator
Magazyn Kulturalny Horyzont – nieformalne pismo internetowe założone 5 września 2015 r. przez dziennikarkę, poetkę i kandydatkę do ZLP Oddział Szczecin Annę Jakubczak. Horyzont ma na celu przekazywanie rzetelnych informacji, zachęcać do rozwoju osobistego i poznawania świata oraz dawać możliwość pokazania się szerszemu gronu poprzez organizowanie spotkań autorskich, wernisaży, slamów poetyckich i innych imprez kulturalnych we współpracy ze Związkiem Literatów Polskich oddział w Szczecinie, Książnicą Pomorską, Starą Rzeźnią oraz Regionalnym Stowarzyszeniem Literacko-Artystycznym w Policach.
follow me

Dodaj komentarz