Bożonarodzeniowe czytanie z dziećmi

Wigilii nadszedł czas, a z nim chwile rodzinnych rozmów i odpoczynku. Oczywiście najlepiej przy książce. Dzisiejszy tekst kieruję do mam, które tegoroczne święta spędzić chcą przy czytaniu swoim pociechom bajek w klimacie bożonarodzeniowym.

Co roku na rynku pojawiają się zarówno nowe, jak i znane, ponownie wznawiane pozycje literackie, które wprowadzają nas w świąteczny klimat. Przeglądając półki w księgarniach, znalazłam oprócz pięknie wydanych opowieści wigilijnych i świątecznych dla dzieci, następujące pozycje książkowe: O Mikołaju, który zgubił prezenty Danuty Parlak, Goście na Boże Narodzenie Svena Nordqvista czy Hurra, są Święta! Ulfa Nilssona. Przypominają one przede wszystkim o duchu  i magii świąt. Pokazują, że ten grudniowy czas to nie tylko przygotowania, porządki czy prezenty, ale także ludzie i rodzina, z którą spotykamy się przy stole.

 

Zupełnie przypadkowo odkryłam, że te same wartości i przekaz zawarł Wojciech Widłak w swojej książce  Panu Kuleczce, którą kochają nie tylko przedszkolaki, ale i dorośli. Książka Pan Kuleczka. Dom to dziesięć krótkich, jakże mądrych w swym przekazie opowiadań. Wszystko zaczyna się od bardzo intrygujących słów: Ktoś ukradł cały świat. Na szczęście dla bohaterów Kaczki Katastrofy, Psa Pypcia i muchy Bzy-Bzy, dobrze znany im świat został pokryty tylko mgłą i znikł tylko na chwile. Wymienieni przeze mnie bohaterowie zanim odkryli, dlaczego ich najbliższy świat zaginął, ukazują nam, jak ważne jest nasze miejsce na ziemi w którym się wychowujemy, uczymy, dorastamy i  pracujemy. Dom, w którym od lat jest wszystko po staremu, daje nam poczucie stabilizacji i bezpieczeństwa. Gdy wszystko wróciło na swoje miejsce, bohaterowie muszą spakować się na wakacje. Pewnie niejedno z nas siadało na walizce, by ją domknąć. Taki sam problem mieli mali podróżnicy, którzy chcieli zabrać na wycieczkę co najmniej pół domu. Na szczęście Pan Kuleczka w porę się pojawił i zaprosił wszystkich do rozmowy. Zanim usiedli przy nim, musieli odszukać stół wraz z krzesłami, który zaginął gdzieś w ferworze pakowania. W końcu udało się bohaterom zasiąść przy stole i rozmawiali o tym, co jest ważne” Każdy uczestnik rozmowy wyciągnął imponujące wnioski, które pragnę wam przywołać: Mucha Bzyk-Bzyk zauważyła przy tym, że można być zupełnie kimś malutkim i bardzo ważnym. Kaczka Katastrofa że naprawdę ważnych rzeczy jest o wiele mniej niż nieważnych. A pies Pypeć że niektórych ważnych rzeczy nie da się zapakować. Bo jak (…) zapakować rozmowę przy stole ?”.

Bardzo ważnym odkryciem, o którym my dorośli niestety zapominamy, jest sposób patrzenia na świat. Czy to nie jest tak, że w pewnym momencie naszego życia widzimy tylko to, co ukaże się naszym oczom i uszom? W. Widłak w opowiadaniu Gdy się zamknie oczyprzypomina nam słowami psa Pypcia, że świat możemy widzieć nie tylko oczami ale i sercem: „Jak to jest, kiedy się zamknie oczy można zobaczyć wszystko?”. Oczywiście po zamknięciu oczu każdy z bohaterów widzi co innego, ale czy te proste słowa nie opisują nas, zapracowanych i zabieganych dorosłych? Czy nie utonęliśmy w komercyjnej wersji świąt, zapominając o tym, po co one tak naprawdę są? Możemy sobie przecież przypomnieć magię świąt, zatrzymać się na chwilę, wziąć głęboki oddech i skupić się na tym, co w sercu nam gra.

Czy dyskutowaliście kiedyś na temat najpiękniejszego i najciekawszego miejsca na ziemi? Zapewne tak. Powinniście więc wiedzieć, że ile osób tyle zdań i pięknych miejsc. Jednak ostatnie zdanie z opowiadania Najpiękniejsze miejsce jest chyba najlepszą odpowiedzią na powyższe pytania: W gruncie rzeczy świat to najciekawsze miejsce, jakie znam.  Powiedzcie mi sami, czy nie zgodzicie się z tak mądrym stwierdzeniem?

Mam do Was jeszcze jedno pytanie, nim przejdę do trzech ostatnich opowiadań. Czy umiecie się cieszyć chwilą obecną? Czy często żyjecie przeszłością lub wydarzeniami przyszłymi? Kaczka Katastrofa i Pies Pypeć, w krótkiej historii Lato i zima” prowadzili dyskusję, na temat tego, która z dwóch skrajnych pór roku lato czy zima – jest lepsza, wylegując się przy tym na łące. Po wielu wspomnieniach i planach na najbliższą zimę, doszli do wniosku, iż  „Zimą lepsza jest zima, a latem lato”. Czyli moi drodzy cieszmy się chwilą, bo wszystko ma swoje miejsce i kolej na świecie.  Wszystko jest po coś i odgrywa ważną rolę, nawet jeżeli obecnie nie rozumiemy jego sensu.

Teraz zapraszam was na Plażę, na której Pan Kuleczka usłyszał pytanie: A właściwie dlaczego może tak ciągle szumi?”. Pewnie sobie pomyślicie, że to co teraz piszę, nie ma nic wspólnego ze świętami. A jednak ma. Ponieważ Kaczka Katastrofa udzieliła po długiej dyskusji z przyjaciółmi bardzo mądrej odpowiedzi. Morze nie potrafi inaczej . Gdyby morze przestało szumieć, nie byłoby sobą”.  I tu wróćmy do świątecznego stołu, przy którym spotykamy się z rodziną, czasami dawno niewidzianą. Niektórzy zastanawiają się, jak mają przeżyć tę „świąteczną szopkę”? Odpowiedź jest prosta bądź sobą. Przecież nie każdy lubi morze, co jest zrozumiałe.

A teraz coś na pamięć. Już kilkukrotnie wspomniana Kaczka Katastrofa i Piec Pypeć obierali orzechy na tort. Jak wiemy orzechy dobrze wpływają na pamięć. Wspólne ich obieranie przyczyniło się do przywołania dawno zapomnianych wspomnień, wywołujących uśmiech na twarzy bohaterów. To jest ważna lekcja dla rodziców i dzieci, ponieważ to, co robimy obecnie i sposób w jaki kształtujemy upływające chwile, wpływa na nasze przyszłe wspólne wspomnienia.
Na tym koniec. Pokrótce ukazałam wam świat Pana Kuleczki i jego przyjaciół, który mnie zafascynował i przypomniał, co jest ważnego w świętach i spotkaniu z bliskimi.

Na koniec pragnę złożyć Wam wszystkim życzenia.

Kochani, aby wasz najważniejszy świat nigdy nie zaginął. Abyście zawsze odnajdywali drogę do waszych domów, gdzie zostawiacie swoje serca. Życzę wam patrzenia i widzenia świata nie tylko poprzez szeroko otwarte oczy, ale i serce. Życzę wam celebrowania i radości z chwili obecnej, ustalenia samemu sobie i trzymania się tego, co w życiu naprawdę ważne. Docenienia miejsca w jakim żyjecie i piękna świata oraz jak najwięcej cudownych wspólnych chwil z bliskimi, obfitujących po latach we wspomnienia.

Wesołych Świąt moi drodzy.

Do zobaczenia wkrótce

  • Inne tego autora
  • Polecane
Dorota Zdziech Contributor
Redaktor Kącika Literatury Dziecięcej w: Magazyn Kulturalny Horyzont
O sobie piszę zawsze krótko. Jestem kobietą, mamą, żoną, bizneswoman oraz pisarką, miłośnikiem życia i smakoszem chwili ulotnej. Zatapiam się w literaturę. Uwielbiam książki dla dzieci, przenoszą mnie do świata dzieciństwa. Według mnie dziecko jest białą kartką, na której każdy napotkany dorosły zapisuje słowo, a nawet czasami dłuższe zdanie. Czytając mądre książki dzieciom, nie tylko wpływamy na ich rozwój, ale możemy możemy również znaleźć w nich coś dla siebie.
follow me

Dodaj komentarz