Rozmowy przy kawie, czyli wywiad z Ewą Lipską 2016

Rozmowy przy kawie, czyli wywiad z Ewą Lipską

Spotkanie z Panią Ewą Lipską było moim marzeniem od początku mojej pracy nad warsztatem literackim, tj. od roku 2010.  Nie zdziwi więc nikogo fakt, jak bardzo ucieszyła mnie wieść na możliwość uczestniczenia w wieczorze autorskim poetki podczas Festiwalu Czytania, który odbył się w ubiegłym roku na początku października w szczecińskiej Książnicy Pomorskiej. Jeszcze więcej satysfakcji miałam, kiedy udało mi się porozmawiać z Panią Ewą i wymienić się tomikami. Rezultatem naszej rozmowy jest wywiad, do którego lektury serdecznie państwa zapraszam.

 

Anna Jakubczak – W trakcie wieczoru autorskiego, który odbył się w październiku ubiegłego roku podczas trwania „Festiwalu Czytania” w Szczecinie, wspominała pani o swojej współpracy z młodymi poetami. Jak ocenia pani ich twórczość? Czym dzisiaj inspirują się młodzi adepci poezji?

Ewa Lipska –  Zapewne inspiruje ich rzeczywistość. Podobnie, jak i nas inspirowała, od tego nie da się uciec… A poza tym w sztuce wracają zawsze te same tematy: miłość, śmierć, przemijanie… Zmienia się tylko “scenografia” wydarzeń i środki poetyckiego wyrazu.

 

A.J. – Jakie refleksje zostają pani po spotkaniach z młodzieżą? Czy potrafią czymś panią zaskoczyć?

E.L. – To miłe i ciekawe spotkania. Wymiana myśli; rozmawiamy na wiele tematów. Zaskoczona bywam ich wiedzą, otwartością na świat…

 

A.J. – Jaki stosunek mają młodzi twórcy do poezji? Bardziej jako zabawę słowem, a może sposób na życie, odkrycie siebie?

E.L. – Trudno odpowiedzieć na to pytanie. Dla niektórych to zabawa słowem, przygoda lingwistyczna. Innych bardziej pociąga filozofia. Za każdym razem odkrywamy siebie, niezależnie od wieku i doświadczenia.

 

A.J. – Przejdźmy do twórczości. Wydała Pani do tej pory ponad 30 tomów poetyckich. Ostatnio ukazał się rosyjski przekład wydanego w 2012 roku tomu „Droga pani Schubert”, który można uznać za najbardziej rozpoznawalny cykl pani wierszy, mający swoją kontynuację w wydanym dwa lata później tomie „Miłość, droga pani Schubert. Co według pani sprawiło, że czytelnicy przywiązali się właśnie do tego cyklu?

E.L. – Nie wiem. Trzeba by zapytać czytelników. Może p. Schubert jest bliżej nas, możemy ją spotkać w kawiarni, w kinie, w podróży… Jest postacią z fabułą; bywa zakochana, zaniepokojona historią, zdumiona światem…

 

A.J. – Jak pracuje pani nad wierszami? Czy po napisaniu pojawia się poczucie, że dany wiersz jest już gotowy, czy przechodzi długi proces korekty?

E.L. – Różnie to bywa. Jak Pani wie, najlepsze wiersze, to te jeszcze nienapisane. Pracuję dosyć długo nad każdym wierszem i nigdy do końca nie jestem pewna, czy to już koniec pracy. Ale w końcu trzeba zaryzykować.

 

A.J. – Następne pytanie, chciałabym zadać w formie refleksji. W swoim ostatnim tomiku Czytnik linii papilarnych zamieściła pani utwór pt. Bezdomny wiersz. Pozwolimy go sobie przytoczyć:

Bezdomny wiersz

 

Bezdomny wiersz włóczy się

po ciemnej materii papieru.

Niczyj. Autor pozostawił go.

na łasce losu. Sierota słów.

Czasem

wiersze są jak porzucone psy,

które szczekają na poezję.

–  płynie z pani wiersza smutna prawda o samotności człowieka, zwłaszcza teraz, kiedy liczy się wszystko na szybko, na już, bez refleksji, kiedy nawet relacje są przejściowe, i rozpadają się szybciej niż nawiązują. Kiedy wszyscy pod osłoną uśmiechu na około siebie wewnątrz naprawdę jesteśmy samotni, trochę jak wiersze „bo nie wiadomo co autor miał na myśli” , nie staramy się, by tą puentę wzajemnie w sobie odkryć.

 

E.L. – Pamiętam, jak uwodziły mnie słowa Jean-Paul Sartre’a, że człowiek w tłumie czuje się samotny. Miałam osiemnaście lat, żyłam w określonych czasach, musiałam podejmować decyzje. Z wiekiem samotności jest coraz więcej, szczególnie teraz, w czasach cywilizacyjnego przyspieszenia. Trzeba umieć się zatrzymać, wyciszyć, ostudzić swoje myśli, bo inaczej połknie nas maszyna czasu.

 

A.J. – Powszechnie krąży opinia, że poezja zeszła na boczny tor rynku wydawniczego. A czytelnicy często odrzucają zakup tomików pod pretekstem niezrozumienia przekazu. Z drugiej strony, dzięki rozwojowi self-publishingu pozycji poetyckich przybywa. Jednak czy oznacza to, że poezja i jej poziom trzymają się wciąż dobrze, czy idzie to w całkiem innym kierunku?

E.L. – To prawda; wydawnictwa bronią się przed poezją, ale na szczęście istnieje internet, gdzie spotkać można dużo poetyckich portali. Oczywiście są lepsze i gorsze, ale to nie ma znaczenia. Ważne, aby każdy znalazł coś dla siebie. A co po nas zostanie, okaże się za jakieś pięćdziesiąt lat. Czas jest najlepszym i bezwzględnym krytykiem.

 

A.J. – Skoro jesteśmy już przy temacie self-publishingu. Wiele osób, które nie mają doświadczenia w wydawaniu książek, a marzą o wyjściu z szuflady, szuka, często po omacku sposobu na wydanie książki. Jakie błędy najczęściej popełniają autorzy przed debiutem?

E.L. – Autorzy nie popełniają błędów, to wydawnictwa popełniają błąd, że uciekają od poezji. Może czasem zbyt szybko chcemy zadebiutować – warto korzystać z opinii starszych kolegów

 

A.J. – Wróćmy jeszcze na chwilę do warsztatu poetyckiego. Co sądzi pani o eksperymentowaniu z poezją. Poszukiwaniu nowych dróg, zabaw słowami. Czy łatwo jest przejść granicę i popaść w pompatyczność, kicz czy zagubienie w tym, co chciało się przekazać? Kiedy pojawia po prostu się przerost formy nad treścią.

E.L. – Zawsze warto eksperymentować. Ruchy awangardowe, nowe wizje i manifesty artystyczne, to ruchy wyobraźni. Futuryzm, kubizm, dadaizm, surrealizm – sztuka bez tych oryginalnych ruchów byłaby uboga.

 

A.J. – Co najbardziej ceni Pani w poezji? Do jakich autorów wraca pani najczęściej? A może są tacy, do których za nic by pani nie sięgnęła?

E.L. – Cenię najbardziej to, co jest mnie w stanie intelektualnie uwieść… Ostatnio, chętnie wracam do autorów mojej młodości. Przede wszystkim do prozy i do eseju. W poezji wróciłam do Horacego. Warto.

 

A.J. – Na koniec chciałabym zapytać o myśl przewodnią, która towarzyszy pani każdego dnia.

E.L. – Nie mam takiej myśli, chociaż zacytuję Pani Stanisława Jerzego Leca: “Ceń słowa. Każde może być twoim ostatnim”.

 

Dziękuję za rozmowę.

 

This slideshow requires JavaScript.


931489_zdjecie_34Ewa Lipska (ur. 8 października 1945 w Krakowie) – polska poetka i felietonistka, redaktor działu poezji Wydawnictwa Literackiego(1970–1980), dyrektor Instytutu Polskiego w Wiedniu (1995–1997), członek polskiego i austriackiego PEN Clubu, członek założyciel Stowarzyszenia Pisarzy Polskich (1989), członek Polskiej Akademii Umiejętności. Otrzymała m.in. nagrodę im. Andrzeja Bursy (1971), nagrodę im. Kościelskich w Genewie (1973), nagrodę Pierścienia za całokształt twórczości w Gdańsku (1978), nagrodę PEN-Clubu im. Roberta Gravesa (1979).  5 października 2005, podczas uroczystości w krakowskim magistracie została uhonorowana przez ministra kultury Waldemara Dąbrowskiego Srebrnym Medalem Zasłużony Kulturze Gloria Artis. W 2009 Wydawnictwo Literackie, wspólnie z Piwnicą pod Baranami, uhonorowało Ewę Lipską nagrodą ˌˌAkademią ku czci…ˈˈ. Poetka została nagrodzona za debiut prozatorski Sefer. Opublikowałą m.in. Wiersze do piosenek. Serca na rowerach, 2004, Gdzie indziej, 2005, Drzazga, 2006, Miasteczko Świat, 2007 (wydanie polsko-rosyjskie), Pomarańcza Newtona, 2007, Sefer, 2009, Pogłos, 2010, Droga pani Schubert…, 2012, Miłość, droga pani Schubert…, 2014, Czytnik linii papilarnych, 2015 ybory wierszy ukazały się w około 40 obcojęzycznych wydaniach, między innymi w języku niemieckim, angielskim, duńskim, holenderskim, czeskim, węgierskim, hebrajskim, serbskim, słowackim, hiszpańskim, katalońskim, francuskim, szwedzkim, albańskim i bułgarskim.

 

 

 

Redakcja Administrator
Magazyn Kulturalny Horyzont – nieformalne pismo internetowe założone 5 września 2015 r. przez dziennikarkę, poetkę i kandydatkę do ZLP Oddział Szczecin Annę Jakubczak. Horyzont ma na celu przekazywanie rzetelnych informacji, zachęcać do rozwoju osobistego i poznawania świata oraz dawać możliwość pokazania się szerszemu gronu poprzez organizowanie spotkań autorskich, wernisaży, slamów poetyckich i innych imprez kulturalnych we współpracy ze Związkiem Literatów Polskich oddział w Szczecinie, Książnicą Pomorską, Starą Rzeźnią oraz Regionalnym Stowarzyszeniem Literacko-Artystycznym w Policach.
follow me

Dodaj komentarz

Przeczytaj również:

Share via