O poezji z psychologią w tle – rozmowa z pisarką Krystyną Rodzewicz

O pasji do pisania, szukaniu inspiracji, osobowościowych predyspozycjach do tworzenia i terapeutycznych funkcjach poezji w rozmowie z psychologią w tle, opowiada szczecińska pisarka Krystyna Rodzewicz.

Aleksandra Sileńska – Pamiętasz swój pierwszy wiersz?

Krystyna Rodzewicz – Nie wiem czy to był mój pierwszy wiersz, ale pierwszy, jaki pamiętam, to była parodia wiersza miłosnego. Myślę, że tylko ktoś w wieku „nastu” lat, może coś takiego napisać, ponieważ była to parodia poświęcona hotelowi Neptun w Szczecinie. Dzisiaj nie ma już po nim nawet dziury w ziemi. Powstaje na jego miejscu centrum handlowe, którego powstawanie niedawno obserwowałam i przypomniałam sobie poprzedni plac budowy, ten sprzed wielu lat. Przypomniałam sobie również zadanie domowe z języka polskiego, w którym mieliśmy opisać jedno i to samo wydarzenie w kilku stylach proza, reportaż, wiersz, notatka prasowa. A ja napisałam o tym jak budynek hotelu rośnie, pięknieje, prawie jak miłość na wiosnę. Pamiętam, że było bardzo śmiesznie i wszyscy w klasie byli, na szczęście łącznie z panią Profesor, bardzo rozbawieni moim podejściem do tematu.

A.S. – Zastanawiałaś się kiedyś nad tym skąd u Ciebie, inżynierce budownictwa wziął się taki zmysł artystyczny?

K.R. – Spytałam kiedyś swoją mamę, dlaczego w domowym archiwum nie zachowały się żadne moje rysunki czy malunki z dzieciństwa? Przecież, jeżeli były nawet pokraczne i brzydkie, mogła coś zostawić na pamiątkę, dla śmiechu. Okazało się, o czym prawdę mówiąc zapomniałam, że ponoć na tyle ładnie rysowałam, że mało który z rysunków dotarł do domu, ponieważ zostawały szkole, na różnego rodzaju wystawach plastycznych. W szkole średniej malowałam, brałam udział w szkolnych przedstawieniach teatralnych, co z resztą zostało mi do dziś, ponieważ nadal gram w amatorskich przedstawieniach, pisałam nawet w jakimiś tam sukcesami w konkursach dziennikarskich. Wygląda więc na to, że mój zmysł artystyczny pojawił się szybciej niż wykształcenie inżynierskie.

A.S. – Jakie okoliczności są dla Ciebie najbardziej sprzyjające tworzeniu?

K.R. – Lubię pisać wieczorem, a nawet późnym wieczorem, gdy nic mnie nie rozprasza. Wtedy wiem, że telefon już nie zadzwoni i nawet na spacer do kuchni po herbatę jest za późno. Ale sympatycznie jest również, zapisywać swoje myśli podczas spotkań z przyjaciółmi w kawiarni czy restauracji, gdzie urządzamy sobie slamy pisarskie na żywo. Na pierwszy rzut oka wyglądać by mogło, że są to dwie tak skrajne, wykluczające się metody tworzenia, a jednak okazuje się, że dobrze mi się pisze w obu tych sytuacjach. Tak więc w moim przypadku, nie tyle okoliczności czy miejsce mają znaczenie a bardziej to, czy mam ochotę lub potrzebę zapisania jakiejś myśli czy historii.

A.S. – Twoja twórczość jest niezwykle bogata i zróżnicowana, skąd czerpiesz inspiracje?

K.R. – Czasami są to sytuacje, które napotykam w życiu, czasami coś zafrapuje mnie na ulicy, na wystawie albo usłyszę jakąś opowieść, która mnie zainspiruje do przemyśleń. Niekiedy, są to pytania, które zada mi ktoś lub ja sama.

A.S. – Jako psycholog chciałabym zapytać Cię, w czym Twoim zdaniem może być pomocne czytanie poezji?

K.R. – Czytanie poezji rozwija nas wewnętrznie. Rozwija naszą wrażliwość, a także pozwala łatwiej zrozumieć innych. Poezja to nie jest reportaż, którego zadaniem jest przedstawienie wydarzenia w sposób na tyle plastyczny i realny, aby czytelnik poczuł się prawie uczestnikiem zdarzenia. Poezja jest innym wyzwaniem. Może różą w wazonie, którą każdy oglądający oświetla własnym światłem? Takim wewnętrznym kagankiem, stworzonym z jego doświadczeń, wykształcenia i poziomu ochoty na wydobycie całego piękna z tego obrazu?

A.S. – A w czym w pomaga Tobie?

K.R. – Poezja wymaga czasu. Wymusza jego znalezienie po to, aby zatrzymać się na chwilę. Nawet na czarno-białym zdjęciu mało co jest albo czarne albo białe, raczej przeważają szarości. Poezja pomaga mi zauważyć te różne niuanse, załamania światła oraz to, że czasami należy spojrzeć na daną rzecz z innej strony po to, aby mieć jej prawdziwe wyobrażenie. Dotyczy to zarówno ludzi, wydarzeń które napotykamy w naszym życiu, jak i naszych przemyśleń, dotyczących własnego podejścia do różnych spraw i naszych reakcji na nie.

A.S. – Jak myślisz, czy istnieją jakieś szczególne predyspozycje osobowościowe, które pozwalają tworzyć poezję?

K.R. – Trzeba być osobą wrażliwą, ciekawą i odważną. To trochę tak jak z chemikiem, który musi mieć odwagę wlać jedną miksturę do drugiej, aby potem z satysfakcją obserwować jak ona wybucha, albo mieszać, aby zmienił się kolor a robi to wszystko z ciekawości. Tak samo jest z poezją i ogólnie z tworzeniem. Trzeba mieć odwagę spojrzeć na pewne zdarzenia, czasami oczywiste, czasami nie, po to, aby próbować znaleźć własny punkt widzenia. A to nie jest takie łatwe. Nasz punkt widzenia niekoniecznie musi się spodobać innym czy też nie będzie przez innych zrozumiały.

A.S. – Do kogo adresowana jest Twoja twórczość?

K.R. – Moja twórczość adresowana jest do ludzi otwartych i ciekawych świata. Do osób, które mają ochotę znaleźć czas, na poznanie punktu widzenia innej osoby po to aby jednocześnie odnaleźć własne odpowiedzi, na pytania postawione na przykład w moich wierszach.

A.S. – Z pewnością nasz wywiad przeczyta wiele osób, które skrzętnie ukrywają swój talent w przysłowiowej „szufladzie”. Gdybyś miała możliwość zachęcenia ich do uzewnętrznienia swoich umiejętności, to co byś im powiedziała?

K.R. – Aby byli bardziej wyrozumiali dla siebie. To, że nie robimy czegoś idealnie, to nie znaczy, że mamy tego czegoś, nie robić w ogóle. Pozwólmy sobie na radość tworzenia a przez to, odkrywania samych siebie. Pozwólmy sobie na błędy. Miejmy odwagę zauważyć, że inni mogą mieć również rację, nawet wtedy, jeżeli nas krytykują. Nie jesteśmy nieomylni a konstruktywna krytyka jedynie nas wzbogaci.

A.S. – Czy Twoja najbliższa przyszłość uwzględnia wydanie kolejnych tomików?

K.R. – W najbliższej przyszłości nie będzie to tomik poezji, ale utwór prozatorski. Kończę pracę nad książką, którą planuję wydrukować latem. W związku z tym, korzystając z okazji, zapraszam na jesienne spotkania autorskie i dyskusje nad książką.

Dziękuję za rozmowę

Krystyna Rodzewicz – szczecinianka, inżynier budownictwa, poetka. W swojej drodze zawodowej budowała domy i hale przemysłowe, kierowała marketingiem dużej korporacji oraz była dyrektorem w międzynarodowej firmie. Pisze od czasów liceum. Jest autorką tomików poezji „Indeks Szczęścia” oraz „Na północ od Bieguna Północnego”.

Fot. Autorki: Grzegorz Bera

 

  • Inne tego autora
  • Polecane
Aleksandra Sileńska Contributor
Redaktor Działu Psychologia/Kącik Mamy Terapeutki w: Magazyn Kulturalny Horyzont
Aleksandra Sileńska – Socjolog i psycholog z zawodu i pasji, nauczyciel akademicki. Bardzo bliska jest jej praca z dziećmi i ich rodzicami, którzy poszukują wsparcia w radzeniu sobie z trudnościami. Poszukując inspiracji zawsze chętnie otwiera się na nowe inicjatywy, zwłaszcza te które pozwalają jej poznawać nowych ludzi. Ubóstwia słuchać i rozmawiać. W wolnych chwilach uwielbia czytać, pisać, fotografować, aby następnie móc dzielić się tym z innymi.
follow me

Dodaj komentarz