Niepełnosprawność w świecie grozy

Niedawno, bo 3 grudnia obchodziliśmy Międzynarodowy Dzień Osób Niepełnosprawnych. To dobry moment, by przez chwilę pomyśleć o tych ludziach, którzy – czy to ze względu na wypadek, czy ciężką chorobę – nie są w stanie funkcjonować tak jak inni. Zgodnie z danymi podawanymi przez WHO (Światową Organizację Zdrowia) około 15% populacji na ziemi to osoby niepełnosprawne. W tej liczbie znajdują się ludzie upośledzeni lekko i ciężko, ale ich liczba wydaje się być naprawdę zatrważająca

Niepełnosprawność, ograniczenie lub brak zdolności do wykonywania czynności w sposób lub w zakresie uważanym za normalny dla człowieka, wynikające z uszkodzenia i upośledzenia funkcji organizmu.” Taką definicję podaje Encyklopedia PWN.

Motyw osoby, która zmaga się z jakąś dysfunkcją, od zawsze był obecny w filmie i w literaturze. Czasem jest wykorzystywany tylko po to, by wzruszyć odbiorcę, a niekiedy ma stanowić symbol idei, którą chce przekazać twórca.

Ja chciałabym w powyższym artykule zająć się kwestią roli niepełnosprawności w kinie grozy. W 2016 roku miał swoją premierę film pod tytułem Hush. Wyreżyserował go Mike Flanagan, a główną rolę zagrała Kate Siegel (anegdota głosi, że para, która prywatnie jest małżeństwem, już na pierwszej randce wpadła na pomysł, by nakręcić horror). Opowiada on historię

Z podobnym wykorzystaniem motywu ślepoty spotykamy się w filmie M. Night Shyamalan’a Osada z 2004. Tutaj młoda dziewczyna o imieniu Ivy nie widzi, ale dzięki temu, paradoksalnie, potrafi dostrzec coś więcej niż inni ludzie.

Niepełnosprawność nie kojarzy się więc tylko z ułomnością i słabością. Jest wykorzystywana także, by uczynić z postaci istotę niezwykłą, obdarzoną szczególnym darem czy umiejętnością. W tym wypadku upośledzenie jest symbolem siły niedostępnej dla innych ludzi.

Motyw niepełnosprawności może być użyty nie tylko by stworzyć godną pożałowania ofiarę ale i po to, by wykreować bezwzględnego tropiciela. Czasem jest to podyktowane tylko tym, by uwiarygodnić fabułę filmu. Może też posłużyć twórcy do pogłębienia rysu postaci maskując jej ogromną wewnętrzną siłę. Niezależnie, jednak, od tego jaką rolę pełni w filmach trzeba pamiętać, że niepełnosprawność jest obecna przede wszystkim w rzeczywistości. Powinniśmy więc brać naukę z kinematografii i zauważyć że ten człowiek który nie widzi, nie słyszy czy nie chodzi może być- i często jest- prawdziwym herosem.

głuchoniemej pisarki o imieniu Maddie. Kobieta mieszka samotnie, w małym domu, w środku lasu, gdzie znajduje spokój potrzebny do tworzenia nowej książki. Któregoś wieczora atakuje ją tajemniczy, zamaskowany mężczyzna, Osaczona w swym własnym domu zostaje poinformowana przez napastnika, że ten nie pozwoli jej wyjść na zewnątrz, a sam wejdzie do środka, gdy Maddie sama będzie chciała umrzeć.

Na pierwszy plan wysuwa się fakt niepełnosprawności głównej postaci, który reżyser starał się wyeksponować jak tylko był w stanie. Film zaczyna się od… gotowania szparagów. Odgłos bulgoczącej wody powoli zanika, gdy kamera zbliża się do ucha bohaterki. Ładny zabieg- bardzo elegancki i prosty w przekazie. Dzięki tej dysfunkcji postać wydaje się być ciekawsza dla oglądającego. Z punktu widzenia osoby, która zna gatunek i widziała już kilka horrorów, nie ma nic zaskakującego w samym pomyśle na fabułę. Filmy o bezbronnej kobiecie, którą atakuje psychopata, zawsze były, są i będą, bo jakkolwiek nie mają w sobie nic odkrywczego, to po prostu trzymają w napięciu i dobrze się je ogląda. Niepełnosprawność bohaterki jest więc wartym zauważenia urozmaiceniem, który niesie za sobą pozytywne i negatywne konsekwencje.

Z jednej strony, ułatwiło to nieco życie scenarzystów (czyli wspomnianego małżeństwa). Nie musieli się oni zbytnio wysilać, by stworzyć świat w którym, bez najmniejszych wątpliwości widz wiedziałby, że ta kobieta jest bezbronna. Wystarczyło umieścić akcję w środku lasu i wytłumaczyć to tym, że bohaterka chce odpocząć od ludzi po rozstaniu z chłopakiem. Reszta fabuły w tym momencie właściwie uwiarygodniła się sama. Oglądający wiedząc, że pisarka jest głuchoniema, rozumie, że nie może ona usłyszeć, iż jej oprawca przyczaił się tuż za nią ani nie jest ona w stanie wołać o pomoc.

Z drugiej strony, to samo musiało sprawić im więcej problemów w innych momentach prowadzenia fabuły. Trzeba zauważyć, że ze względu na takie samo założenie jak powyżej osoba niepełnosprawna jest na dużo gorszej pozycji w stosunku do atakującego niż ofiara, która nie ma żadnych problemów ze zdrowiem. By uwiarygodnić to, że głuchoniema jest w stanie się bronić, trzeba się było bardziej namęczyć. W Hush wykreowano postać psychopaty, który niczym lew na polowaniu osacza swoją ofiarę, by zamęczyć ją na śmierć i to – zgodnie z zamiarem twórców – ma tłumaczyć, dlaczego nie zabił kobiety, zanim się zorientowała, że ktoś ją w ogóle atakuje.

Hush nie jest jedynym horrorem, który porusza ten temat. W 2014 roku na ekrany kin wszedł horror Klątwa Jessabelle w reżyserii Kevin’a Greutert’a. Główną postacią jest młoda kobieta, która po tragicznym wypadku jeździ na wózku. Na czas rehabilitacji wraca do domu rodzinnego gdzie zaczynają ją prześladować duchy. Tutaj, podobnie jak w powyżej opisanym filmie, wykorzystano nieporadność bohaterki, by uczynić z niej ofiarę w dużo gorszej sytuacji niż gdyby z takim samym problemem spotkała się osoba pełnosprawna. Mówiąc wprost – reżyser i scenarzysta ułatwili złym duchom robotę. Piorunujące wrażenie robi scena, w której tytułowa Jessabelle zostaje zaatakowana w czasie kąpieli. Przerażona wyczołguje się ze śliskiej wanny, co stanowi dla niej heroiczny wręcz wysiłek. Osoba, która może chodzić, po prostu by uciekła. Niepełnosprawność bohaterki dała więc reżyserowi możliwości zbudowania odpowiedniego napięcia.

W 2016 roku wyszedł kolejny dreszczowiec poruszający ten temat, a mianowicie Nie oddychaj Fede Alvarez’a. Dużym plusem produkcji jest odwrócenie stereotypów. Tym razem to ofiara okazuje się być prawdziwym łowcą. Horror opowiada o nastolatkach, którzy chcieli okraść dom niewidomego mężczyzny. Wyobrażali sobie, że to będzie łatwy łup. Kiedy jednak przychodzi co do czego okazało się, że mają do czynienia z niezwykle groźnym człowiekiem. Nie oddychaj wykorzystuje motyw niepełnosprawności, żeby przydać bohaterowi niemalże nadprzyrodzonych mocy. Przez to, że nie widzi, ma tak doskonały słuch, iż nie umyka mu nawet najdrobniejszy szmer czy… oddech.

 

  • Inne tego autora
  • Polecane
Marta Marek Contributor
Szef Działu Grozy w: Magazyn Kulturalny Horyzont
Marta Marek – Pochodząca ze Śląska studentka Uniwersytetu Jagiellońskiego. Miłośniczka kryminałów i kina grozy. W wolnym czasie amatorsko zajmuje się fotografią. Od września zajmuje się szeroko pojętą tematyką grozy w Redakcji Magazynu Kulturalnego „Horyzont”.
follow me

Dodaj komentarz