JAK BEYONCẺ STAŁA SIĘ MOJĄ BOGINIĄ- czyli kim właściwie są ideały?

 Ideały są nam potrzebne, bo dzięki nim opisujemy świat, którego pragniemy, cechy które chcielibyśmy w sobie dopracować. Pozwalają nam na to by poznać słowa, zachowania, zapachy, które nas wzruszają. Ideały kojarzą nam się z kimś kto nie nosi na sobie oznak skazy, żadnego ze znamion defektu. A gdybyśmy spojrzeli na nie z ludzkiej strony, kim by były?

Ideał, czyli inspiracja.

Jedną z najważniejszych kwestii, o których należy pamiętać jest to, że, nie zawsze musimy zgadzać się ze wszystkim co reprezentuje nasza idealna osoba. Jeżeli nastolatek mówi ci, że ktoś go inspiruje, pytaj- dlaczego? Najpiękniejszą lekcją jaką możesz podarować drugiemu człowiekowi, jest uczenie go wrażliwości na to, żeby umiał wnioskować, skąd wzięły się dane zachowania jego ideału i dlaczego to właśnie te, a nie inne cechy tak bardzo mu imponują. Warto dociekać, jak to się stało, że ktoś naszym zdaniem osiągnął sukces. Widzieć drogę jaką należy przejść, a nie tylko skupiać się na ocenie szczytu i efektu końcowego, pozwala zrozumieć, że świat ,,wielkich ludzi” jest na wyciągnięcie ręki. Wymaga to jednak pracy i konsekwencji. 

Ideał też ma wady

Jako mała dziewczynka nauczyłam się, że ideał, jak sama nazwa wskazuje, nie ma wad. W swoim małym świecie z wielkimi wyobrażeniami, sądziłam że ktoś, kto jest moją motywacją, nigdy się nie myli. To była jedna z najgorszych prawd, którymi żyłam. Młody człowiek szukający tożsamości, dążący do tego by być takim, jak jego ideał, może mieć problemy z wybaczaniem sobie błędów. Przecież w idealnym świecie codziennie wyglądam pięknie, codziennie dzieją się wspaniałe rzeczy a ja nie mogę ponieść żadnej porażki. Nie ma tu miejsca na problemy.
Tym czasem chciałabym, abyśmy uczyli młode osoby, że w życiu ludzi, którymi się inspirują, też jest prawo do złych emocji, do smutku i do bólu. Bo świat idealny to przede wszystkim świat ludzki, w którym możesz się potknąć i na chwilę poczuć bezradnie. Tylko wtedy masz okazję by nauczyć się wstawać.

Twój ideał, nie musi być ideałem innych

Z ideałem jest tak, że nie trzeba go oczywiście ukrywać przed światem. Można o nim opowiadać innym, pokazywać im, skąd czerpiesz swoją energię i chęci do tego, by chcieć więcej od siebie i świata. Jednak jest jedna ważna zasada- nikt nie musi nagle zacząć fascynować się tym, co Ty. Nikt nie musi nawet rozumieć, tego że przez jedno zdanie tej idealnej według Ciebie osoby, dostrzegasz piękno o którym mógłbyś napisać rozprawkę. I to jest w porządku. Zarażaj ludzi nie konkretną osobą, a sposobem w którym w kimś odnajdujesz impulsy, emocje i wzruszenia. 

Beyoncẻ, moja największa inspiracja

Moje uwielbienie do tej piosenkarki trwa już długi czas, przez co rozumiem… około siedmiu lat. Moje uwielbienie zaczynało się od tego, że nie mogłam zaakceptować faktu, że inni nie widzą w niej tych cudów, które widzę ja. Początkowo również wszystko co robiła, w co się ubierała, co mówiła, przyjmowałam jak przykazania i nigdy nie dopuszczałam myśli, że ona może się mylić. Dzisiaj czerpię z niej inspirację, ale tylko poprzez informacje, które zgadzają się z moimi odczuciami. Patrzę na nią, słucham jej, i biorę tylko to, co mi służy. Zrozumiałam, że inspirowanie się kimś, zaczyna się od tego, że zadajesz sobie pytanie, kim Ty tak naprawdę chcesz być? Zaczynasz świadomie kształtować siebie na podstawie tego, kim już jesteś. Ale najważniejsze- rozumiesz, że zawsze powinieneś dążyć do bycia unikatem, nigdy  kopią. Masz swoją historię, swoje doświadczenia, swoje wady i uczucia, które określają Ciebie i tylko Ciebie.

A więc ,,moja’’ Beyoncẻ, piosenkarka, która oczarowuje mnie pięknem zewnętrznym, ale zachwyca mnie też tym, że nazywa swoje emocje, tworzy pamiętnik najpiękniejszych chwil życia, ceni w nim wartości takie jak miłość i bliskość, przy jednoczesnej potrzebie spełnienia swoich zawodowych planów.
Dzięki jej występom na wielkich scenach, ale też w zaciszu studia, nauczyłam się, że kobiecość to siła. Uwielbiam film dokumentalny ,,Life is but a Dream’’, w którym opowiada, że za sceną zdarza jej się nieśmiałość. Mówi o sobie jak o zwykłej kobiecie, która czasami ma zbyt wiele na głowie, która mierzy się ze swoimi słabościami, stara się zapanować nad wszystkim co czuje i szuka równowagi między tym co racjonalne, a tym, co dzieje się w wyniku intuicji. Na scenie jest żywiołem, którego nikt nie zatrzyma, bo staje przed ludźmi, którzy pragną emocji, którzy przychodzą na koncert, by przez chwile zapomnieć o problemach i stać się częścią jej wielkiego show.

Odnajduję w niej determinację, odwagę, jestem świadoma tego, że każdy jej występ to wielogodzinna praca. Jednak najbardziej uwielbiam ją za to, że zapala we mnie emocje.

A kim jest Twój ideał?

Autor: Aneta Ruszczak


Aneta Ruszczak (Redaktor Działu Psychologia) – Studentka psychologii, która w swoich tekstach próbuje oddać innym własne emocje. Niezwykle porusza ją temat budowania zdrowej pewności siebie, jako podstawowego filaru spełnionego życia. Jej marzeniem stało się wykorzystanie swojej wrażliwość na drugiego człowieka, tak by wydobyć z niego indywidualny potencjał. Zachwyca ją każde zagadnienie związane z siłą kobiecości, pełne serca fotografie i wiersze nasycone skrajnymi emocjami. Od niedawna zakochana w podróżach.

Dodaj komentarz