Horyzont zza kulis cz.2 – rozmowa z Martą Marek Szefową Działu Grozy

Tym razem w Horyzoncie zza kulis na tapetę wzięliśmy Szefową działu grozy Martę Marek, która podzieliła się z nami swoimi pasjami, a przede wszystkim pochwaliła się swoim debiutem, który będzie miał miejsce już w listopadzie. Jesteście ciekawi Marty Marek? Zapraszamy do przeczytania naszej rozmowy.

Anna Jakubczak – Na początku pytanie nieco formalne. Co skłoniło Cię do dołączenia do ekipy Horyzontu?

Marta Marek – Przeglądałam kiedyś Facebooka i zobaczyłam ogłoszenie Horyzontu o naborze do tworzonego tu działu grozy. Lubię strachy odkąd pamiętam, więc pomyślałam, że to świetna okazja, by dowiedzieć się czegoś nowego i jeszcze nauczyć się pisać, jak Pan Bóg przykazał.

A.J. – Co podoba Ci się w redakcji najbardziej?

M.M. – Koale. A tak na serio, to podoba mi się to, że są tu uczciwi ludzie, którzy chcą tworzyć coś pięknego. Mam wspaniałych kolegów, którzy starają się jak mogą, by ich prace były coraz to lepsze. Coraz to bardziej wartościowe. I to przynosi efekty. Dzięki nim mam poczucie, że kiedyś osiągniemy coś wspaniałego.

A.J. – Przejdźmy do Twoich pasji. Zdradziłabyś o nich coś więcej?

M.M. – Poza pisaniem i fotografią bardzo lubię od czasu do czasu coś sobie posklejać na półkę. Czyli, modne zresztą teraz, DIY. Na przykład ostatnio zrobiłam lewitujące świeczki z rolek po papierze toaletowym. Oczywiście to nie był mój pomysł. Znalazłam to na stronie Pinterst.

A.J. – Zajmujesz się fotografią, jakie techniki stosujesz najchętniej?

M.M. Fotografią zajmuję się amatorsko. Zdaję sobie sprawę z tego, że jest wiele rzeczy, o których nie mam zielonego pojęcia. Stawiam więc na prostotę. Nie przerabiam swoich zdjęć w Photoshopie, czy innym programie graficznym. Kiedy zrobię zdjęcie poprawiam tylko światło i podkręcam kolory, żeby były bardziej żywe. Lubię, kiedy fotografie mają mocne barwy. Staram się też trzymać złotego podziału.

A.J – Niedługo Twoje prace zawisną w Książnicy Pomorskiej podczas wydarzenia otwierającego nowy cykl spotkań literackich – jak czujesz się przed tak dużym debiutem?

M.M. – Przede wszystkim zestresowana. Boję się, że moje fotografie nie będą dość dobre do książki Artura Justyńskiego „Opowieści zza rzeki” którą mają ilustrować oraz grafik Patrycji Smagi, które pojawią się obok. Jednak z samego debiutu bardzo się cieszę i jestem nastawiona bardzo pozytywnie, sądzę, że to niezwykle ważne wyróżnienie.

A.J. – Interesujesz się również literaturą, zwłaszcza grozą. Skąd to zainteresowanie i kogo wymieniłabyś jako swojego faworyta?

M.M. – Ja po prostu lubię pisać. Kiedy nudziłam się w szkole tworzyłam krótkie opowiadania na kartce papieru. Jakimś sposobem zawsze wychodziły mi z tego horrory. Nawet, kiedy próbowałam pisać o spacerze po parku w końcu z zarośli wyłaził jakiś potwór i zżerał bohaterkę… albo się z nią żenił. Zależy jak mi się akurat podobało. Odpowiadając na pytanie o faworyta- największe wrażenie zrobił na mnie Zew Ctuhlu Howarda Philipa Lovecrafta. Trudno mnie przestraszyć, a przy jego opowiadaniach naprawdę się bałam. Coś wspaniałego.

A.J. – Czy uważasz, że literatura grozy może być dla każdego?

M.M – Ciekawe, że o to pytasz. Akurat w ostatnich dniach kilka osób, niezależnie od siebie, opowiadało mi o tym, że nie lubią się bać i groza nie jest dla nich. To prawda, że strach nie kojarzy się z niczym przyjemnym. Przyjemniej normalnym ludziom na pewno. Po co się więc bać, skoro nie ma takiej potrzeby? Rozumiem to podejście. Myślę jednak, że groza jest takim samym gatunkiem jak komedia, romans czy dramat, którego swoją drogą nie cierpię. Smutek jest dla mnie tym, czym strach dla tych, którzy nie lubią horroru. Jednak oglądam i czytam tragedie, bo często są to dzieła wartościowe. Tak samo z jest z grozą. Czasem można się z niej wiele nauczyć.

A.J. – Jednym z prekursorów literatury grozy jest Stephen King. Jak oceniasz ekranizacje jego książek? Co wolisz książki czy adaptacje?

M.M. – Niespecjalnie przepadam za Kingiem. Owszem czytałam jego książki, ale nie przypadły mi do gustu. W Lśnieniu czy w Miasteczku Salem przytłaczała mnie ogromna ilość opisów. Zdarzało się, że zbijało mnie to z pantałyku i gdy skończył się opis, nie wiedziałam już, co się właściwie dzieje w fabule. Uważam natomiast, że ekranizacja Lśnienia Stanleya Kubricka jest świetną produkcją. Jack Nicholson rewelacyjnie odegrał postać popadającego w obłęd Torranca. Film ma i tempo i klimat i świetną muzykę. Rewelacja. Można więc powiedzieć, że wolę adaptacje niż same książki.

A.J. – I na koniec jaki jest Twój obecny cel do osiągnięcia?

M.M. – Skupiam się na skończeniu studiów i zdaniu aplikacji. Chciałabym mieć już fach w ręku.

Dziękuję za rozmowę.

 

Wywiad został opublikowany na łamach strony www.annajakubczak.wordpress.om

 


Marta Marek (Redaktor Działu Grozy) –  Pochodząca ze Śląska studentka Uniwersytetu Jagiellońskiego. Miłośniczka kryminałów i kina grozy. W wolnym czasie amatorsko zajmuje się fotografią. Od września zajmuje się szeroko pojętą tematyką grozy w Redakcji e-Magazynu Horyzont. 

 

 

 


 

 

  • Inne tego autora
  • Polecane
Anna Jakubczak Administrator
,
Anna Jakubczak vel RattyAdalan (Redaktor Naczelny) – (1994) poetka, prozatorka, publicystka, redaktor naczelna Magazynu Kulturalnego Horyzont oraz organizatorka spotkań autorskich w Książnicy Pomorskiej. Studentka dziennikarstwa i zarządzania mediami oraz studiów pisarskich na Uniwersytecie Szczecińskim. Współpracuje ze szczecińskim oddziałem Związku Literatów Polskich, Inku Szczecińskim Inkubatorem Kultury, Regionalnym Stowarzyszeniem Literacko-Artystycznym w Policach, portalem SilesiaYoung, Wydawnictwem Edgard oraz kilkoma polskimi zagranicznymi organizacjami. Swoją twórczość publikowała w wielu antologiach, zarówno w Polsce i zagranicą. Jest stałą autorką w cyklu poetyckim The Year of The Poet, wydawanym przez amerykańskie wydawnictwo Inner Child Press, kierowane przez Williama St. Petersa. Wyróżniona w II Ogólnopolskim Konkursie im. Jóżefa Bursewicza O Złotą Metaforę za wiersz Przypinka. Autorka tomu poetyckiego Ars Poetica (Londyn, 2013), w przygotowaniu kolejny tom Rozmowy nocą oraz powieść Wiatr nadziei.

1 thought on “Horyzont zza kulis cz.2 – rozmowa z Martą Marek Szefową Działu Grozy

Dodaj komentarz