Horyzont na Pyrkonie – relacja

Pyrkon to jeden ze zlotów związanych z tematami fantastyki , gier wideo , komiksów itp. Zazwyczaj odbywa sie w kwietniu każdego roku w Poznaniu. Zjeżdżają tam tłumy wesołych , otwartych , ciepłych , pozytywnie nastawionych do życia ludzi. Jedzie się z przyjaciółmi lub zdobywa takowych na miejscu. Wraz z rozpoczęciem Pyrkonu pojawia sie zupełnie odcięta od świata atmosfera; ludzie sobie zupełnie obcy rozmawiają ze sobą i wzajmenie pomagają. W żadnej z wielu kolejek człowiekowi się nie nudzi, a czas upływa na ciekawych pogawędkach.
Nie inaczej było i w tym roku. Już wychodząc z pociągu na dworcu w Poznaniu można było poczuć niesamowitą atmosferę tego wydarzenia. Dookoła pełno ludzi, wszyscy kierujący się w jedno miejsce, na Międzynarodowe Targi Poznańskie – Pyrkon. Zanim jednak udało się komukolwiek dostać do środka, musiał odstać swoje w kolejce po bilet (nawet do 2/3 godzin). Osoby, które zamówiły bilet wcześniej przez Internet, miały drobne ułatwienia, takie jak np. rezerwowanie miejsc na prelekcjach czy odbiór biletu omijając kolejkę do wejścia na Pyrkon. Jednak jak się później okazało w środku czekała na nich kolejka równie długa jak na zewnątrz. Każdy zainteresowany mógł kupić bilet na konkretny dzień albo na wszystkie 3 dni. Organizatorzy dla osób kupujących bilet na całość konwentu przewidzieli miejsce do spania (tzw. „sleeproom”), a także prysznice i toalety, a wszystko w cenie biletu. Jak się okazało, nawet tak wielka hala była za mała, żeby pomieścić wszystkich chętnych do nocowania i organizatorzy musieli otworzyć jeszcze jedną.

 

 

Na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich znajduje się wiele hal, z których co roku wybierane są tem do których „pyrkonowicze” będą mieć dostęp. W tym roku do naszej dyspozycji było 9 hal. Znajdował się w nich wspomniany wcześniej „sleeproom”, jak i stoiska, gdzie różni eksponenci sprzedawali wiele gadżetów, ciuchów i inne ciekawych przedmiotów związanych z serialami, grami, anime, mangą czy filmami. Każdy mógł znaleźć coś dla siebie – od kubków czy przypinek po figurki czy poduszki w rozmiarze XXL z wizerunkami ulubionych przez siebie postaci.

 

 

Dla noclegowiczów przygotowano także punkt gastronomiczny, gdzie każdy głodny mógł sobie zamówić coś na śniadanie czy obiad. Pizza, jajecznica, kanapki czy ciepły napój spełniały swoje zadanie. Pomimo, że nie było to jedzenie jak w restauracji to przynajmniej było na miejscu i w przerwach pomiędzy RPG-ami ze znajomymi czy wyczekiwanymi prelekcjami można było podejść i na szybko coś zjeść.
Pyrkonowicze lubiący planszówki mieli do dyspozycji halę w której wszyscy chętni mogli grać w wiele ciekawych gier. Wystarczyło się zarejestrować i można było za darmo wypożyczyć grę, usiąść przy stoliku i zagrać. Organizatorzy zadbali nawet o te osoby, które nie miały z kim pograć. Wprowadzono ciekawy system balonów, w którym takie osoby mogły wybrać balon konkretnego koloru, dzięki któremu każdy mógł zobaczyć, że ta osoba szuka chętnych do gry. Działało to też w drugą stronę – jeśli ze znajomymi chcieliście zaprosić kogoś, to przy stole gdzie graliście przywiązywaliście balon innego koloru.

 

 

Kolejną atrakcją były prelekcje, których z roku na rok przybywa i często trzeba stanąć przed wyborem, na którą z dwóch czy może trzech nas interesujących się udać. Każda z nich odbywała się w przeznaczonej do tego ze względu na tematykę sali. Sali jak i tematyk było wiele, od literackiej, naukowej, poświęconej grom muzycznym po komiksową, mangi i anime czy RPG-a i LARP-a. Osoby, które kupiły bilet przez Internet mogły wchodzić do sal kilka minut wcześniej dzięki zarezerwowaniu sobie miejsc. Było to bardzo przydatne przy popularniejszych prelekcjach, gdzie 30 min przed prelekcją poza salą gromadziła się wielka kolejka i niejednokrotnie okazywało się, że nie wszyscy chętni wejdą. Nie zawsze jednak tematyka była głównym powodem pójścia na taką prelekcję; czasami to osoby, które ją prowadziły były ważniejsze. Zwłaszcza, gdy byli to Youtuberzy, tacy jak ekipa jakby niepaczec, arhn.eu czy pojedynczy jak Ichabod, UncleMroowa, Quaz, Hed NRGeek . Spotkać ich można było przechadzając się po terenie Pyrkonu. Nic nie stało na przeszkodzie, żeby podejść, przywitać się i zrobić zdjęcie. Jednak żeby mieć pewność spotkania spora część osób po prostu wybierała ich prelekcje.

 

Wielu ludzi przybywających na Pyrkonie przebiera sie za swoje ulubione postaci z gier , filmów , seriali. Są to cosplayerzy, którzy sprawiają, że Pyrkon staje się jeszcze bardziej niesamowity. Na każdym kroku widzisz znajome postacie z gier czy seriali, a niektóre kostiumy wyglądają tak prawdziwie, że trudno uwierzyć, że to tylko kostiumy. Osoby robiące cosplaye to pozytywnie zakręceni, bardzo utalentowani, kreatywni i ciekawi ludzie, bez których Festiwal Fantastyki straciłby sporo klimatu.

 

Tak wyglądał cały Pyrkon – zlot zwariowanych ludzi o wielu zainteresowaniach. Nie było czasu na nudę dzięki wielu atrakcjom; każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Pomimo kiepskiej pogody i godzin spędzonych w kolejkach, chyba nie ma osoby, która źle by go wspominała . Mam nadzieję, że z roku na rok impreza będzie się rozrastać i każdy, kto nie mógł się pojawić w tym roku pojawi się w następnym, ponieważ to obowiązkowe wydarzenie dla każdego fana fantastyki.

 

This slideshow requires JavaScript.

 

Autor: Robert Rogulski

Fotografie:Robert Rogulski, Krystian Woźniak

Redakcja Administrator
Magazyn Kulturalny Horyzont – nieformalne pismo internetowe założone 5 września 2015 r. przez dziennikarkę, poetkę i kandydatkę do ZLP Oddział Szczecin Annę Jakubczak. Horyzont ma na celu przekazywanie rzetelnych informacji, zachęcać do rozwoju osobistego i poznawania świata oraz dawać możliwość pokazania się szerszemu gronu poprzez organizowanie spotkań autorskich, wernisaży, slamów poetyckich i innych imprez kulturalnych we współpracy ze Związkiem Literatów Polskich oddział w Szczecinie, Książnicą Pomorską, Starą Rzeźnią oraz Regionalnym Stowarzyszeniem Literacko-Artystycznym w Policach.
follow me

Dodaj komentarz