Chorały z pogranicza czasu

Dobry przedsmak horroru?

Chorały z pogranicza czasu to zbiór opowiadań autorstwa polskiego pisarza Dominika Łuszczyńskiego. Z wykształcenia archeolog, aktualnie recenzent i felietonista, twórca wielu serwisów internetowych, m.in. „Among the Shadows”. Jest pasjonatem malarstwa, głównie z okresu romantyzmu. Jednak przede wszystkim żarliwy wielbiciel klasycznej XIX i XX wiecznej literatury grozy. W Chorałach inspiruje się przede wszystkim twórczością Edgara Allana Poe.
Jak wiadomo, słowo chorał to nie tylko śpiew, ale także utwór o podniosłym nastroju i poważnej tematyce. Dzięki chwytliwemu tytułowi zbioru opowiadań, dostajemy jako czytelnicy ważną informację. Autor nakierowuje nas, przed rozpoczęciem lektury, na podniosły styl pisania i prowadzenia odpowiednio narracji. Warto mieć to na uwadze, ponieważ współczesna literatura odzwyczaiła nas od podniosłego pisania. Wszystkie opowiadania utrzymane są w klimacie gotyckich przestrzeni, dworów, lasów, mrocznych dróg czy jaskiń, ale także leżących na uboczu małych miasteczek, odciętych od cywilizacji. Autor wplata w tekst rożne archaizmy i inwersje, co komponuje się wraz z opowiadaniami. Robi to w sposób smaczny.


Chorały z pogranicza czasu składają się na jedenaście opowiadań. Większość z nich nawiązuje do klasycznej literatury grozy z przełomu XIX i XX wieku. Pierwsze opowiadanie, o tytule całego zbioru, od razu odkrywa przed czytelnikiem karty. Jak na tacy dostajemy wyraziste opisy, wprowadzony klimat buduje napięcie, mrok coraz bardziej nas otacza. Las opisany w opowiadaniu pogłębia uczucie niepokoju. Autor poprzez narrację prowadzi nas po omacku, stąpając raz po świecie rzeczywistym a raz po świecie nadprzyrodzonym.


W zbiorze znajdują się także opowiadania z przestrogami, np. w „Zwierciadlności” otrzymujemy ostrzeżenie przed próżnością, w „Portalach” przed oderwaniem od świata realnego, w „Wizji siostry Magdaleny” przed okłamywaniem samego siebie. Opowiadania zawsze kończą się odpowiednią karą dla głównych bohaterów. Przez brak skruchy czy refleksji nad sobą, nie ma happy endów.
Znajdziemy tu także opowieści, które na nas w jakiś sposób oddziaływują. Z pewnością bardzo interesujące uczucie towarzyszy podczas czytania ,,Oczy zamknięte, dusze oziębłe, serca gorejące”. Opowieść pokazuje trudne życie osoby znajdującej się na marginesie społeczeństwa. Przedstawia jak takie życie może stać się ciężarem nie do udźwignięcia. Ściskające za serce opowiadanie, na pewno pozostawi w czytelniku ślad na dłużej.
Wszystkie opowiadania, pomimo różnej tematyki, są ujednolicone stylem pisania, prowadzeniem narracji, utrzymywaniem atmosfery grozy. Autor perfekcyjnie stylizuje język na opowieści Poego. Ten kto lubuje się w poezji Edgara Allana Poe, doskonale odnajdzie się w
Chorałach Dominika Łuszczyńskiego.


Te historie to, poza podniosłym stylem, wyrazistymi postaciami, specyficzną, mroczną atmosferą to, także poruszanie współczesnych problemów, z którymi zmagamy się w XXI wieku. Każdy odnajdzie tam cząstkę swojego życia. Chorały wychodzą poza ramy prostego pastiszu. To dobrze napisane teksty, które z pewnością znajdą swoich zwolenników.

Niestety jednak muszę przestrzec osoby, które lubują się w mocnej literaturze grozy. Jako, że książka napisana została bardzo wyniosłym lecz przystępnym językiem, już jest delikatnie męcząca dla osób lubiących naturalizm i prostotę w horrorach. Dodatkowo, poza mroczną atmosferą i wzmagającym napięciem, nie dzieje się z czytelnikiem nic więcej. Książka godna jest polecenia osobom, które podobnie jak autor lubują się w literaturze grozy XIX wieku, zachwycone są poezją Poe bądź chcą rozpocząć swoją przygodę z horrorem.
Chorały będą dobrym początkiem. Jednak dla osób, które lubią się bać podczas czytania czy cenią sobie niesamowite zwroty akcji, lubią naturalizm czy świat nadprzyrodzony będą zawiedzone. Jako osoba lubująca się w literaturze i kinie grozy osobiście muszę przyznać, że poza świetnym stylem pisania, książka mnie nie porwała. Jest jednolita. I z pewnością nie jest tą, do której chętnie powrócę w przyszłości.


Książka, mimo że pojawiła się już jakiś czas temu, warta jest przypomnienia, głównie przez swój oryginalny, wzniosły charakter. Niewiele jest takich opowiadań, które już swoim stylem podwajają siłę oddziaływania na czytelnika. Dla osób rozpoczynających swoją drogę z literaturą grozy – polecam!

Dodaj komentarz

Przeczytaj również:

Share via