Calvin Harris – Funk Wav Bounces Vol. 1 (2017)

Świetny klimat – to określenie jako pierwsze nasuwa mi się po przesłuchaniu najnowszego krążka Calvina Harrisa „Funk Wav Bounces Vol.1”. Wśród dziesięciu utworów trudno jest znaleźć kawałek, przy którym nie chciałoby się choć przez chwilę potupać nogą.

Nazwa płyty wprost oddaje to, co możemy na niej znaleźć. Po pierwsze – funk, czyli gatunek muzyczny, który większą uwagę zwraca na sekcję rytmiczną (gitara basowa, perkusja), a mniej czasu poświęca na melodię czy harmonię. Znamy to już dzięki twórczości Jamesa Browna czy zespołom takim jak Earth, Wind & Fire i Kool & The Gang. Po drugie, WAV, czyli w skrócie sformatowane pliki audio do przesyłania w internecie. Po trzecie, „bounce”, co w dosłownym znaczeniu oznacza „podskakiwać”, „odbijać się”. A w tym przypadku naprawdę ma się ochotę „bansować”. I po czwarte – Vol.1, czyli nadzieja na drugą część muzycznej uczty.

Jest to pierwsza płyta szkockiego DJ-a i producenta muzycznego, którą przesłuchałam w całości i to więcej niż parę razy. Przede wszystkim zaskoczył mnie wybór stylu muzycznego. Nigdy nie kojarzyłam Calvina Harrisa z lekkim, energetycznym funkiem. Do tej pory znałam jedynie jego typowo klubowe, wpadające w ucho i bardzo popularne, lecz po pewnym czasie męczące kawałki: „How Deep Is Your Love”, „I Need Your Love”, „Feel So Close”. Teraz, włączając promujący album czwarty singiel „Feels” wyobrażam sobie powiew świeżego powietrza na plaży w ciepłych krajach i szum morza w rytmie muzyki.

Jednak nie tylko „Feels” z udziałem Katy Perry, Pharrella Williamsa i Big Seana wprawia w niezły humor. Rozpoczynające krążek „Slide” z interesującym wokalem Franka Oceana i trio Migos wita nas dźwiękami pianina, by potem wraz z linią basową i perkusją nadać funkowego klimatu. Kolejną propozycją jest utwór „Cash Out” w wykonaniu ScHoolboya Q, PARTYNEXTDOOR I D.R.A.M.a, w którym słychać inspirację disco z lat 80. „Heartstroke” jest moim ulubionym kawałkiem na płycie. Tu znów wyraźnie słychać gitarę basową, a głosy Ariany Grande i Pharrella Williamsa świetnie zgrywają się z rapem Young Thuga. „Rollin” i „Prayers Up” to piosenki z nieco wolniejszym tempem, nadają się bardziej do relaksu niż tańca, lecz nie odbiegają od głównego motywu krążka. Trzy pozycje na drugiej połowie płyty: „Holiday”, „Skrt On Me” i „Faking It” są według mniej najmniej uzależniające i zazwyczaj je przewijam, choć śpiewająca Nicki Minaj jest interesującym aspektem. Na szczęście płyta kończy się dobrze, bo klimatycznym, spokojnym wokalem Jessie Reyez w utworze „Hard to Love”.

Funk Wav Bounces Vol.1” mogę zdecydowanie polecić na zbliżające się długie wieczory, podczas których będzie nam potrzeba porządnej dawki pozytywnej energii. Moim zdaniem Calvin Harris wykonał kawał dobrej roboty. Co więcej, na swoim kanale na Youtubie zamieścił instrumentalne wersje numerów z płyty (szczególnie polecam: FeelsHeatstrokeSlide), dzięki czemu można lepiej wczuć się w funkowy klimat, ale również zauważyć jak istotną rolę w muzyce odgrywa wokal.

 

  • Inne tego autora
  • Polecane
Karolina Moras Contributor
Redaktor Działu Wydarzenia w: Magazyn Kulturalny Horyzont
Karolina Moras – Studentka Achitektury i Urbanistyki. W wolnych chwilach śpiewa, muzykuje, żartuje, egzystuje. Co robię w wolnych chwilach: Śpię, muzykuję, żartuję, egzystuję. Ulubione miejsce: Filharmonia, Teatr, Kino, Mój Pokój, Tramwaj nr 7. Inne zainteresowania: Fotografia, podróże, śmiech, czekolada karmelowa z orzechami. Ulubiona potrawa: Sztuka. (Mięsa) Ulubiony dzień: 7 października (czekam na prezenty). Największe marzenie: Spełniać marzenia.
follow me

Dodaj komentarz