A może obejrzymy film? sierial? bajka? Baśn?

A może obejrzymy film?

Deszczowy październikowy wieczór. Idealna pora, by zaszyć się w kącie z kubkiem gorącej czekolady, spokojną muzyką i melancholijnymi myślami. Nasuwa się jednak pytanie: „dlaczego?”. Jesienną, chwilami mocno przygnębiającą aurę rozświetla przecież bogate w wydarzenia życie kulturalne Szczecina. Jednym z tych blasków wśród spadających z drzew liści był Szczecin European Film Festival 2016.

3,2,1.. START!

Pierwszy festiwal filmowy, kolejne doświadczenie z wolontariatem. Czego mogłam się spodziewać? Z pewnością bliskiego kontaktu z filmem dokumentalnym, nowego spojrzenia na rzeczywistość i zasmakowania pracy od kuchni. Na pewno się nie zawiodłam.

Festiwal rozpoczął się 15 października br. międzynarodowym konkursem Telefon Art – przeglądem filmów nagrywanych telefonami komórkowymi. Część z nich zachwycała pięknymi ujęciami, część ukazywała szarą codzienność. Zwycięzca został wyłoniony dzięki głosom widzów i werdykcie jurora Cezarego Ciszewskiego. Po półtorej godziny wczuwania się w rolę jurorów nadszedł czas na relaks. Być może oglądanie najdziwniejszych filmów grozy nie kojarzy nam się z odpoczynkiem, ale blok horrorów nazywał się właśnie Chillout Horror.

Podczas pokazu Najlepszych Filmów Świata, miałam okazję obejrzeć „Fuocoammare” w reż. Gianfranco Rosiego. Historia uchodźców z Afryki przepleciona wydarzeniami z życia mieszkańców włoskiej wyspy Lampedusa pokazała odmienność ludzkich problemów i ich różnorodne postrzeganie. Ta i dwie pozostałe pozycje zaprezentowane w Multikinie: „Wytrwałość” i „Lo and Behold: Reveries of the Connected World”, otrzymały nagrody i nominacje podczas festiwali filmowych na całym świecie. Widownia musiała o tym wiedzieć, gdyż z każdym filmem przybywało zainteresowanych. Równocześnie w studiu TVP Szczecin odbywała się ceremonia otwarcia SEFF’16.

Ciąg dalszy nastąpił

Centrum Dialogu Przełomy było kolejnym miejscem na festiwalowej mapce. To tutaj, w ramach multimedialnej „Lekcji Historii” młodzież, po obejrzeniu muzealnej wystawy, obejrzała film „Fajna Ferajna. Powstanie Oczyma Dzieci”. Po projekcji odbyła się rozmowa z z reżyserem Tomaszem Stankiewiczem, autorką książki, która posłużyła za inspirację do powstania scenariusza, Moniką Kowaleczko – Szumowską oraz Panem Zbigniewem Piaseckim, który, jako młodzieniec, brał udział w Powstaniu Warszawskim. Jego opowieści i wspomnienia z czasów wojny poruszyły zebraną widownię.

Spotkanie ze Sławomirem Idziakiem, znanym na całym świecie operatorem filmowym, reżyserem i scenarzystą, pozwoliło na zaznajomienie się z procesem realizacji filmów oraz pracą za kulisami. Zainteresowani mogli również wejść do Cinebusa – autobusu, w którym i dzięki któremu zachodzi cały proces tworzenia obrazu. Nie mogłam pozwolić, aby taka atrakcja mnie ominęła i razem z profesjonalistami i laikami sztuki filmowej poznałam ten nowoczesny pojazd.

Niestety, ominęła mnie szansa uczestniczenia w finale Zachodniopomorskich Shortów ’16, przeglądzie filmów w ramach Nowego Kina Bałtyckiego czy dyskusji na temat wciąż rozwijającej się technologii i jej wykorzystywania w filmach podczas Przekraczanie Granic – Tomasz Raczek & Bartosz Wójcik.

Punkt kulminacyjny

Wszystkie te wydarzenia prowadziły do najważniejszej części programu – pokazu bloków konkursowych. Przez trzy dni jury i publiczność mieli możliwość oglądania najlepszych filmów dokumentalnych w Kinie Zamek. Tematyka produkcji była różnorodna: od historii wędrownych włoskich muzyków w „Come Sopravvivere alla Banda” w reż. Vittorio Antonacciego, po przedstawienie codziennego życia współczesnej rodziny w filmie „ Bojownik” w reż. Anny Pawluczuk.

Ceremonia wręczenia nagród SEFF’16 miała miejsce w Filharmonii im. Mieczysława Karłowicza w Szczecinie, 24 października br. Uroczystość poprowadził Konrad Wojtyła, a jurorzy uzasadniali wybory nagrodzonych filmów. W Konkursie Polskim nagrodę za najlepszy film otrzymał Marcin Lesisz za „Goran the Camel Man”. W Konkursie Europejskim, za najlepszy film badający granice filmu dokumentalnego, nagrodę otrzymała Aleksandra Maciuszek za obraz „Casa Blanca”. Natomiast nagrodę publiczności otrzymał „Obiekt” w reż. Pauliny Skibińskiej. Laury w poszczególnych kategoriach zdobyły również produkcje: „Wreck” – Jan Ijäs, „Rèsce la Lune” – Gloria Kurnik, Giulia Di Battista, „Condrong” – Gonçalo Almeida, „Lekcja Patriotyzmu”  – Filip Jacobson, „Musimy porozmawiać” – Jędrzej Michalak, „Bojownik” – Anna Pawluczuk , „Oops!” – Shih-Han Huang, „Koniec spania” – Ryszard Ferenc. Wszystkim zwycięzcom należą się gratulacje!

Być albo nie być

Oczywiście, moja praca wolontariuszki nie polegała jedynie na obserwowaniu przebiegu Festiwalu i oglądaniu filmów. Pomagałam w Biurze Festiwalowym oraz przy obsłudze gości i widzów. Zobaczyłam jak wygląda część organizacji tak dużego przedsięwzięcia. Zawarłam też znajomość z sympatycznymi i bardzo komunikatywnymi wolontariuszami z FiSHa (Festival im StadtHafen) – festiwalu filmowego w Rostocku.

Czy wezmę udział w kolejnej edycji Szczecin European Film Festival? Trudno jest cokolwiek planować w tak odległym dzisiaj czasie, ale zdecydowanie postaram się pojawić przynajmniej na jednym wydarzeniu. Jest to kino, z którym nie spotykam się na co dzień, a filmy dokumentalne są ciekawą odskocznią od pozycji czysto komercyjnych. Sama idea Festiwalu, towarzyszące punkty programu i spotkania z mniej lub bardziej znanymi postaciami są niezwykle interesujące. W takim razie, miejmy nadzieję, że widzimy się za rok!

This slideshow requires JavaScript.

 

Fotografie: Szczecin European Film Festival

 

  • Inne tego autora
  • Polecane
Karolina Moras Contributor
Redaktor Działu Wydarzenia w: Magazyn Kulturalny Horyzont
Karolina Moras – Studentka Achitektury i Urbanistyki. W wolnych chwilach śpiewa, muzykuje, żartuje, egzystuje. Co robię w wolnych chwilach: Śpię, muzykuję, żartuję, egzystuję. Ulubione miejsce: Filharmonia, Teatr, Kino, Mój Pokój, Tramwaj nr 7. Inne zainteresowania: Fotografia, podróże, śmiech, czekolada karmelowa z orzechami. Ulubiona potrawa: Sztuka. (Mięsa) Ulubiony dzień: 7 października (czekam na prezenty). Największe marzenie: Spełniać marzenia.
follow me

Dodaj komentarz